Metody medytacji

Medytacja Komentarze (0) »

Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do tego samego celu, tyle że innymi drogami. Sprawdź wszystkie z nich by zdecydować, która z nich z pasuje Ci najbardziej.

Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do tego samego celu, tyle że innymi drogami. Sprawdź wszystkie z nich by zdecydować, która z nich z pasuje Ci najbardziej.

Medytacja chodzona

To jeden z najprostszych sposobów medytacji dlatego, że nie izoluje tak bardzo od świata zewnętrznego. Medytując chodząc trzeba zwracać uwagę na swoje emocje i otoczenie. Znajdź 20 minut czasu i znajdź miejsce z dala od innych ludzi i dużego ruchu. Las lub łąka będą idealne. Spaceruj powoli, daj myślom krążyć swobodnie, podziwiaj zapachy i widoki natury.

Medytacja oddechu

Najszybszy sposób na medytację. Wystarczy znaleźć ciche miejsce gdzie nic nas nie rozproszy, potem zacznij oddychać głębiej niż zazwyczaj. Oddychaj głęboko, powoli i spokojnie. Jeśli to możliwe wstrzymaj oddech na 2 sekundy przed wypuszczeniem powietrza. Powtarzaj wszystko tak długo jak uważasz za stosowne. Szybko odkryjesz, że tym sposobem szybko osiągniesz stan relaksacji.

Medytacja “binaural beats”

Nowoczesny sposób medytacji. Trzeba zaopatrzyć się w nagranie, które pomaga wprowadzić się w stan relaksacji. Są to zazwyczaj relaksacyjne melodie lub dźwięki natury z wkomponowanymi dwoma różniącymi się tonami, po jednym dla każdego ucha. Mózg starając się uchwycić drobną różnicę między tymi dźwiękami zamyka się na doznania z innych zmysłów. Wprowadzenie w stan medytacji następuje niemal natychmiast. Typowa ścieżka trwa od 30 minut do jednej godziny.

Medytacja z przewodnikiem

Podobna do metody binaural beats. W tym wypadku także trzeba zdobyć nagranie, które pomaga wprowadzić się w stan medytacji. Sposób ten jest trudniejszy o tyle, że wymaga więcej zaangażowania w ten sposób. Nagranie zazwyczaj zaczyna się od muzyki relaksacyjenej, która przytowywuje do kolejnego etapu, podczas którego miły głos daje wskazówki co robić by osiągnąć stan spokoju i relaksacji.

Bez względu na to, który z tych sposobów wybierzesz na pewno przekonasz się jak bardzo są przydatne w naszym zabieganym i stresującym życiu.

Autor: Dariusz Dłużeń

Dlaczego warto medytować

Medytacja Komentarze (0) »

Medytacja powoduje wewnętrzną przemianę, sprzyja akceptacji siebie, pogodzeniu się z własna naturą, wzmacnia zaufanie do siebie, stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmienia się wartościowanie tego, co uznajemy w życiu za ważne i nieważne. To wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji…

Czym jest medytacja


Zwykle medytacja kojarzona jest z techniką medytacyjną a to nie jest to samo. Technik prowadzących do medytacji jest bardzo wiele a medytacja jest tylko jedna.

Jest to naturalny stan umysłu tak jak naturalnym stanem umysłu jest stan czuwania czy głębokiego snu.

Jest bardzo wiele korzyści płynących z praktykowania medytacji.

Nie sposób ich wszystkich wymienić. Oto niektóre z nich:

Medytacja przynosi nam wewnętrzne wyciszenie, uspokaja nerwy, rozładowuje stresy, buduje bazę wewnętrznego spokoju zwiększając naszą odporność na stres.

Pod wpływem medytacji następuje wewnętrzna przemiana. Stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmieniają się dotychczasowe kryteria oceny życia, siebie i świata. Zmienia się wartościowanie tego, co uznajemy w życiu za ważne i nieważne.

Medytacja sprzyja akceptacji siebie, pogodzeniu się z własna naturą, otwiera na doznawanie uczuć w codziennym życiu, wzmacnia zaufanie do siebie.

To wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji…

Medytacja otwiera nam drogę do wewnętrznego świata

Niezwykle ważne jest, że to, czego w tym stanie doświadczamy, najgłębsza prawda o nas samych, jest dokładnie taka sama dla wszystkich niezależnie od naszych poglądów czy wyznawanej religii.

Poprzez skupienie swojej uwagi na jednej rzeczy będącej przedmiotem medytacji możemy osiągnąć wyciszenie umysłu.

Skupienie to polega na biernej obserwacji np. oddechu lub doznań odczuwanych w ciele bez porównywania, oceniania czy osądzania i bez reagowania na to, co się w nas dzieje.

Musimy przyjąć postawę bezstronnego obserwatora, świadka. Jeśli pojawiają się w nas przyjemne doznania to nie możemy się do nich przywiązywać, pragnąć by trwały jak najdłużej albo żeby się powtarzały.

Jeśli są to doznania nieprzyjemne, nie możemy czuć do nich niechęci nawet wtedy, jeśli jest to ból.

Musimy zachowywać absolutny spokój niczym naukowiec z chłodnym umysłem prowadzący doświadczenia w laboratorium, jakim jest nasze własne ciało.

Taka czysta, analityczna obserwacja, bez żadnych emocji, pragnień i niechęci prowadzi do pojawienia się w nas wewnętrznej ciszy, będącej przedsionkiem stanu, który nazywamy medytacją.

Jak twierdzą wielcy mędrcy, jest w nas coś, co jest zawsze świadome – tzn. dosłownie świadome lub przytomne o każdej porze i we wszystkich stanach – jawy, śnienia, snu.

Tą zawsze obecną świadomością jest Duch w nas

Podstawowym strumieniem ciągłej świadomości jest bezpośredni i nieprzerwany promień Ducha. To jest nasza więź, połączenie nas prosto z Bogiem.

Z chwilą wyciszenia naszego umysłu (pracy naszego mózgu), możliwe jest doświadczanie przeżyć pozazmysłowych, pojawia się świadomość ciągła we wszystkich stanach – jawy, śnienia i snu.

Ken Wilber w swojej książce „Jeden Smak” mówi o tym tak:

Oznaki tego są bardzo proste: jesteś świadomy w stanie jawy, a potem, gdy zasypiasz i zaczynasz śnić, nadal jesteś świadomy śnienia.

Jest to podobne do świadomego śnienia, ale z jedną drobną różnicą: podczas świadomego śnienia zwykle zaczynasz manipulować snem – postanawiasz śnić np. o lataniu nad górami czy o czymkolwiek innym.

Natomiast w przypadku stałej obserwującej świadomości nie pragniesz zmieniać niczego, co się pojawia: po prostu niewinnie obserwujesz. Jest to świadomość wolna od preferencji, podobna do lustra, która na równi, bezstronnie odzwierciedla wszystko, co powstaje.

Pozostajesz więc świadomy w stanie snu, obserwując go i nie zmieniając (choć, jeśli chcesz, możesz; zwykle nie chcesz). Potem, kiedy wchodzisz w głęboki sen bez śnienia, wciąż pozostajesz świadomy.

Określenie „świadomy” nie jest całkiem właściwe, ponieważ w tym stanie nie ma żadnego dualizmu. Lepiej powiedzieć, że jest tylko sama czysta świadomość bez właściwości, treści, podmiotów czy przedmiotów.

Kiedy wychodzisz ze stanu głębokiego snu, widzisz, jak umysł i stan snu powstają i przyjmują formę. To znaczy powstaje umysł subtelny (sny, obrazy, symbole, koncepcje, wizje, formy), a  ty obserwujesz to powstawanie.

Stan snu trwa jeszcze przez chwilę a potem, kiedy zaczynasz się budzić, widzisz, jak cała fizyczna rzeczywistość – twoje ciało, łóżko, pokój, fizyczny kosmos, natura – powstaje bezpośrednio z tego subtelnego stanu umysłu.

Kiedy utożsamiasz się z ciągłą świadomością – czyli z tym, co istnieje we wszystkich trzech stanach – wyrywasz się z uścisku ego, gdyż ono ledwo istnieje w stanie subtelnym i w ogóle nie istnieje w przyczynowej pustce (czyli w stanie głębokiego snu).

Przestajesz utożsamiać się z ego i utożsamiasz się z czystą, bezforemną świadomością, która jest bezbarwna, bezkresna i bezczasowa.

Nie utożsamiasz się z niczym konkretnym i dlatego możesz objąć absolutnie wszystko, co powstaje.

Porzuciwszy ego, jesteś jednym ze Wszystkim.

Nadal masz pełny dostęp do ego ze stanu jawy, ale już nie jesteś tylko nim.

W rzeczy samej, najgłębsza część ciebie jest tożsama z Kosmosem w całej jego promiennej wspaniałości.

W tym stanie czas nie istnieje. Obłoki płyną po niebie, fale płyną po oceanie, a ty jesteś tym wszystkim.

Nie widzisz nieba, jesteś niebem, które widzi siebie.

Nie czujesz oceanu, jesteś oceanem, który czuje siebie.

Nie słyszysz ptaków, jesteś ptakami, które słyszą siebie.

Nie dotykasz ziemi, jesteś ziemią.

Nie słyszysz deszczu, jesteś deszczem.

Nie ma niczego na zewnątrz ciebie, nie ma niczego wewnątrz ciebie, bo nie ma ciebie – jest po prostu to wszystko i zawsze tak było.

Ty i wszechświat jesteście tym, co mistycy nazywają „Jednym Smakiem”.

To nie jest poezja. Jest to bezpośrednie doświadczenie, tak bezpośrednie jak chlust zimnej wody prosto w twarz.

Jak wielki mistrz zen powiedział po osiągnięciu oświecenia: „Kiedy usłyszałem dźwięk dzwonu, nie było dzwonu ani mnie, tylko dźwięk”.

Jak badacze, od Aldousa Huxleya po Hustona Smitha, przypominali nam, „Jeden Smak” lub „kosmiczna świadomość” – poczucie jedności z Podstawą całego stworzenia – jest najgłębszym jądrem niemal powszechnej jednomyślności wielkich tradycji mądrości całego świata.

Jeden Smak nie jest przywidzeniem, fantazją ani wytworem zaburzonej psychiki, lecz bezpośrednim doświadczeniem i przesłaniem niezliczonych joginów, świętych i mędrców całego świata.

Jest bardzo prosty, oczywisty, jasny – konkretny, namacalny, wyraźny.”

Poskrom Swojego Demona

W pewnej wschodniej przypowieści gospodarz chciał odpocząć od ciężkiej, codziennej pracy i poświęcić się refleksjom nad swoim życiem. Zatrudnił więc Demona.

Z początku wszystko dobrze się układało. Demon zajął się wszelkimi sprawami, obrządzał bydło, wykonywał wszystkie prace w polu, naprawiał maszyny i remontował budynki.

Bardzo szybko uporał się z bieżącymi sprawami i domagał się nowych zadań. Gospodarzowi jednak coraz trudniej było znajdować dla niego nowe zajęcia.

Demon nie mógł żyć bez pracy. Jeśli nie miał nic nowego do roboty to wracał do tego, co już było zrobione. Orał świeżo zasiane pola. Rozwalał dopiero, co wyremontowane budynki i stawiał je na nowo. Często też bardzo głośno rozprawiał o tym, co będzie robił w przyszłości nie dbając o słuszność swoich założeń i celowość swoich przedsięwzięć. Nie dawał gospodarzowi ani chwili spokoju, ciągle domagając się nowych zadań do wykonania.

Gospodarz nie chciał pozbywać się tak zdolnego i pracowitego pracownika, ale nie dawał już rady z wymyślaniem dla niego nowych prac. Miał tego dosyć i postanowił coś z tym zrobić.

Wbił na środku podwórka wysoki pal i kazał Demonowi po nim chodzić. Wchodzić, schodzić, wchodzić, schodzić, wchodzić, schodzić, wchodzić, góra, dół, góra, dół, góra, dół…

Demon z wielką werwą zabrał się do nowej „pracy”.

Wchodził na pal i z niego schodził, tam i z powrotem, tam i z powrotem, tam i z powrotem…

Po pewnym czasie jego ruchy stawały się jednak coraz wolniejsze, coraz wolniejsze, coraz bardziej ospałe aż w końcu zszedł z pala, zwinął się w kłębek u jego podstawy i zasnął.

Gospodarz był bardzo zadowolony ze swojego pomysłu.

Nie tracąc cennego pracownika znalazł sposób na to by móc od czasu do czasu uwolnić się od jego nadgorliwości i spokojnie w ciszy odpocząć, zregenerować swoje siły i pomedytować.

Każdy ma takiego Demona, który cały czas musi się czymś zajmować, skacze nam po głowie i nie daje spokoju. Ciągle rozpatruje stare, zamknięte sprawy, których przecież już zmienić nie możemy albo ucieka w przyszłość, która jest niepewna i może być pełna niespodziewanych wydarzeń.

Czy chcemy czy nie chcemy ciągle zamartwiamy się różnymi kłopotami, problemami z brakiem pieniędzy, ze zdrowiem, z pracą, rodziną, znajomymi, obcymi.

Czasem mamy już tego myślenia dosyć i chcemy odpocząć a On dalej nie daje nam spokoju, myśli, rozpamiętuje, planuje, przeżywa, roztrząsa …

Zwariować można od tego myślenia!

W tej pełnej stresów gonitwie zapominamy o tym, co najważniejsze, o sobie i o swoich priorytetach.

Stajemy się nerwowi, niespokojni. Tak naprawdę trudno skupić się nam na jednej istotnej sprawie a co najważniejsze nie możemy się od tego ciągłego napięcia uwolnić, odpocząć, zregenerować swoje siły. Taki stan może nas doprowadzić do utraty wewnętrznej równowagi i do poważnych schorzeń psychosomatycznych.

Dlatego też musimy przejąć kontrolę nad naszym zwariowanym Demonem, od czasu do czasu krępować go i usypiać, by mieć spokojną chwilę dla siebie.

Jak to zrobić?

Jest na to bardzo prosty sposób, tak prosty jak ten pal wbity na środku podwórka.

Znam taki dowcip: Jak upolować słonia? Daje mu się trudną zagadkę do rozwiązania. On będzie sobie nad nią łamał głowę, łamał, łamał, łamał tak długo, aż sobie ją złamie.

Żeby skrępować naszego wewnętrznego Demona musimy dać mu monotonne zajęcie, które będzie wykonywał tak długo aż go to uśpi.

On ciągle chce pracować. Chcemy czy nie, ciągle o czymś myśli.

Zauważ jednak, że jesteśmy tego świadomi!

Mamy często taką refleksję: „Ja nie chcę już myśleć a On dalej robi swoje!”

To nie Ty myślisz tylko Twój umysł. Ty nie jesteś swoim umysłem.

Ty jesteś Świadkiem tego, co On robi i możesz powiedzieć: Basta!

Dosyć tego! Kto tu rządzi? Ja czy mój Demon?

Możemy wykorzystać to, że może On wykonywać jednocześnie tylko jedną czynność.

Postaw na swoim wewnętrznym podwórku wysoki pal i każ Mu po nim chodzić. W górę i w dół, w górę i w dół, w górę i w dół…

Niech powtarza tą czynność monotonnie jak mantrę, tak długo aż się uspokoi.

Skąd wziąć taką mantrę?

Już ją masz! Powtarzasz ją całe swoje życie: wdech i wydech, wdech i wydech, wdech i wydech…

Wystarczy tylko kazać swojemu Demonowi żeby zajął się obserwacją oddechu!

Tylko tym i niczym więcej!

Ma zająć się tylko tą jedną czynnością!

To takie proste i bardzo skuteczne!

Jak zacząć medytować

Żeby uspokoić umysł, trzeba najpierw uspokoić swoje ciało.

Usiądź wygodnie z prostym kręgosłupem, prostym, ale nie sztywnym. Pochyl się lekko, uwypuklij do przodu naturalną krzywiznę lędźwiowej części kręgosłupa i wyprostuj się zachowując ten naturalny jego kształt.

Ręce połóż swobodnie na kolanach wewnętrzną stroną w dół. Palce obu dłoni ułóż w Gest Wiedzy (Gyan Mudra), palec wskazujący lekko stykając z czubkiem kciuka. Pozostałe palce pozostaw wyprostowane ale nie spięte. Mudra ta polepsza zdolność koncentracji i wzmacnia nas duchowo. Gest wiedzy ma również działania uzdrawiające, usprawnia pamięć, pomaga przy bezsenności i nadmiernej senności oraz depresjach i wysokim ciśnieniu krwi.

Jeśli usiądziesz na krześle postaw stopy płasko na podłodze.

Jeśli potrafisz usiąść w miarę wygodnie na podłodze w siadzie skrzyżnym musisz zadbać o to, by ta pozycja była stabilna tak by móc utrzymać ją nieruchomo, przez co najmniej 20 minut. Kolana powinny dotykać podłogi i być punktami podparcia.

W tym celu podnosi się miednicę wyżej używając specjalnej poduszki lub zrolowanego koca. Koc składa się wzdłuż na pół, potem jeszcze raz na pół i roluje.

Po przyjęciu stabilnej pozycji skup się na doznaniach w ciele.

Staraj się maksymalnie rozluźnić wszystkie swoje mięśnie.

Sprawdź czy nie napinasz mięśni na owłosionej części głowy. (Właśnie te napięcia często są przyczyną bólu głowy.) Czy nie marszczysz czoła i nie unosisz brwi, czy nie zaciskasz szczęk, czy nie unosisz do góry barków, czy rozluźnione są Twoje ręce, ramiona i przedramiona, czy nie zaciskasz pięści?

Poruszaj lekko głową i znajdź dla niej neutralną pozycję tak by jej utrzymanie nie wywoływało żadnego napięcia. Nie pochylaj za bardzo głowy do przodu ani nie trzymaj jej zbyt wysoko.

Następnie weź trzy głębokie oddechy, po czym przestań już kontrolować oddech. Staraj się być tylko jego obserwatorem.

Skup się na kolejnych fazach oddechu, zauważaj, kiedy zaczyna się wdech i kiedy się kończy. Potem jest krótka przerwa. Bądź świadomy, kiedy zaczyna się wydech i kiedy się on kończy. I znowu następuje krótka przerwa.

Utrzymaj maksymalne skupienie na jednym całym cyklu.

Gdy potrafisz to zrobić to potrafisz też wydłużyć to skupienie uwagi na dwóch, potem na trzech i więcej pełnych cyklach oddechu.

Chodzi o to żeby odciągnąć uwagę umysłu od tego, co zwykł cały czas robić, czyli od myślenia.

Mamy więc nie myśleć!

Mamy nie myśleć tylko obserwować oddech – ale to jest bardzo trudne.

Nasz umysł będzie nam „uciekał”.

Będziemy się co jakiś czas „łapać” na tym, że myślimy.

Nie róbmy jednak z tego problemu, to jest normalny proces.

Zauważmy tylko, że myślimy i spokojnie wracajmy do obserwacji oddechu.

Bardzo pomocne jest liczenie oddechów od 1 do 10.

Zalecam liczyć tak: wdech – 1, wydech   2, wdech –  3, wydech – 4 i tak do 10 i znowu: wdech - 1, wydech – 2 itd.

Kiedy zauważamy, że umysł nam uciekł i znowu myśli, krótko stwierdzamy ten fakt i wracamy do obserwacji oddechu.

Powinniśmy sobie zaplanować jak długo będziemy to robić i starać się tego zobowiązania dotrzymać. Na początku optymalnym czasem będzie 20 minut.

To jest bardzo prosta praktyka.

Jej efekty i korzyści są jednak nie do przecenienia.

Przynosi nam wewnętrzne wyciszenie, uspokojenie, buduje bazę wewnętrznego spokoju zwiększając naszą odporność na stres.

Nasz organizm posiada cudowne możliwości regeneracji i samoleczenia. Trzeba mu tylko na to pozwolić. Dla mnie ta praktyka jest najlepszym na to sposobem.

Obserwacja oddechu prowadzi bowiem do wyciszenia umysłu.

Osiągnięcie wewnętrznego wyciszenia to wstęp do medytacji.

Tak więc, jest to najprostsza i najbardziej naturalna technika medytacyjna.

Otwiera ona nam drogę do wewnętrznego świata.

Jest to też najlepsza rzecz, jaką mogę Ci ofiarować przed wyruszeniem w dalszą drogę.

Ta droga i ten wewnętrzny świat nigdy i nigdzie się nie kończy!

To jest podpowiedź do pytania: Kim Jestem?

Tego jednak można tylko doświadczyć.

Pamiętaj, każda droga zaczyna się od pierwszego kroku!

A więc? W drogę?!

Autor: Wiesław Ozga

Wróżenie z fusów

Magia Komentarze (0) »

Wróżenie z fusów jest pewną gałęzią wróżenia. Wróżona z fusów już wieki temu w wielu częściach świata. Najbardziej znana forma wróżenia jest wróżenie z zaparzonych liści herbaty. Dużo wróżbitów uważa, że liście herbaty są dużo większe, co pozwala im lepsze rozpoznanie przyszłości.

Klucz przyszłości człowieka.

Wróżenie z fusów jest pewną gałęzią wróżenia. Wróżona z fusów już wieki temu w wielu częściach świata. Najbardziej znana forma wróżenia jest wróżenie z zaparzonych liści herbaty. Dużo wróżbitów uważa, że liście herbaty są dużo większe, co pozwala im lepsze rozpoznanie przyszłości. Często jednak się zdarza, że ludzie, którzy chodzą do wróżbity preferują wróżenie z fusów kawy. Wróżba przebiega w taki sam sposób jak z herbatą. Po wypiciu herbaty czy kawy, zostają fusy, które po wypiciu układają się w specyficzny sposób, tworząc symbole, które interpretuje wróżka/ wróżbita. Wróżenie taki wymaga, co najmniej dwóch osób. Czasami ludzie wierzą że potrafią przeczytać własną przyszłość z fusów, wielu jednak nie potrafi. Dla wielu ludzi jest to tylko rozrywka.
Wiele osób uważa, że to sa praktyki okultystyczne. Osobiście, nie sądzę, aby miało to coś wspólnego z okultyzmem i spirytualizmem. Zalecam też do końca nie wierzyć w tego rodzaju wróżby, raczej proszę przyjmować to z umiarem i jako rodzaj ciekawej rozrywki. Proszę nie podejmować ważniejszych decyzji kierując się wróżbami z fusów.

Sceneria wróżenia z fusów
Proszę wybrać rodzaj herbaty jaki państwu odpowiada, zaparzyć ją w starodawnym kubku czy filiżance, powinien być raczej płytki i szeroki niż wąski. Powinieneś wybrać jasna porcelanę niż ciemną, nigdy nie używaj czarnych kubków.

Przygotowanie kawy.
normalnie przygotowując kawę, nie ma zazwyczaj grudek na dnie filiżanki, Dlatego powiem ci w jaki sposób należy przygotować kawę.

Zagotuj wodę. Użyj takiej samej ilości kawy jak zawsze. Odmierz 1 łyżeczkę kawy na 6 łyżek wrzącej wody, taki powinien być stosunek 1/6 . Taka kawa nie będzie bardzo smaczna, ale lepiej z niej będzie czytać.

Wsyp kawę do kubka, większość fusów osiądzie na dnie, można dodać normalnie cukier i mleko do kubka.

Picie kawy.
Gdy dotrą już państwo do dna proszę starać się nie pić fusów i zostawić je w spokoju, nie mieszać. Wypij tyle kawy ile możesz aby zostały same fusy a nie napój.

Rytuał.
Wieksze rytuały nie są potrzebne. Niektórzy obracają filiżankę trzy razy w prawa stronę. Wtedy należy położyć ręce na filiżance i należy wypowiedzieć życzenie.

Atmosfera, nastrój.

Należy się skupić, zamknąć oczy i pomyśleć o tym marzeniu czy pytaniu. Jeżeli z fusów wróży ci jakiś wróżbita, musisz poprzez niego przekazać myśli swoje i pytanie.

Symbole i ich znaczenie.

Interpretator powinien trzymać kubek w jednym ręku, w dugiej ręce powinien trzymać twoją rękę. Interpretator będzie szukać widoków, znaków w kawie.
Każdy interpretuje różnie. Tutaj zależy to od ludzkiej psychiki. Zazwyczaj to są obrazy i symbole mówiące o odpowiedzi na pytanie.
Ja używam symboli do odpowiedzi, oto niektóre symbole i ich znaczenie
Jabłko- Szczerość i kreatywność
Łuk – pieniądze w interesach
Chleb – marzeni, plany, nadzieje, pragnienia
Aparat fotograficzny, kamera- ktoś ci się podoba
Most- ważna decyzja, która droga powinieneś iść
Monety, złotówki – pieniądze są drodze do ciebie.

Zazwyczaj wróżby takie sprawdzają sie do 4 miesięcy nie dalej

Prawdziwe Tao

Tao Komentarze (0) »

Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.

Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.
1. Yin reprezentowana przez czerń i Księżyc oznacza bierność, uległość, smutek, chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury, introwersję oraz liczby parzyste; odpowiada jej noc. Yin symbolizuje woda lub ziemia.
2. Yang reprezentowana przez biel i Słońce oznacza siłę, aktywność, radość, ciepło i lato, symbolizuje męski aspekt natury, ekstrawersję oraz liczby nieparzyste; odpowiada jej dzień, niebo. Yang symbolizuje ogień lub wiatr.

Kilka dni temu usłyszałem stwierdzenie: Lucyfer jest uosobieniem męskiej energii, a Bóg reprezentantem żeńskiej. Zadałem wtedy pytanie: Przypuśćmy hipotetycznie, że w konflikcie zwyciężyła jedna z energii – co ma uczynić w tym momencie druga? Poszukać rozgrzeszenia, luki, rozliczenia, podliczenia, transformacji? Świat po takiej batalii dysponuje jednym „zwycięskim” rodzajem energii i według koncepcji chińskiej nastaje wieczny mrok lub nieskończony dzień. Na całe szczęście nasze teoretyzowanie rozbija się o fakt posiadania przez energie wyższego rzędu, dusze, Wyższe Jaźnie dwóch aspektów tak naprawdę jednej energii.
Męskie prowadzące do męskiego
W serialu „Star Trek Voyager” możemy zaobserwować ciekawe relację dwóch członków załogi: Kapitan Janeway z górująca energią męską i pierwszego oficera Chakotay będącego typowym reprezentantem energii żeńskiej. W odcinku 3×26 i 4×01 widzimy sytuację załogi zmuszonej przekroczyć przestrzeń kosmiczną groźnej rasy Borg – wielkiego kolektywu technicznego. Kapitan tworzy pewną nic porozumienia z nieprzyjazną rasą, a oficer jawnie się temu przeciwstawia. Kilka minut później obserwujemy dziwne zawirowanie sytuacyjne i kapitan ulega poważnemu wypadkowi. Pierwszy odruch oficera to anulacja decyzji kapitan celem stworzenia nowego ciągu przyczynowo – skutkowego.


Lazariev diagnozując sytuację powiedziałby: Jest ona zbawieniem ponieważ dopuszczono inny rodzaj energii – nowy sposób myślenia. Po odzyskaniu świadomości kapitan prowadzi zjawiskową rozmowę ze swoim oficerem. Jej naturalna dominacja, wzbudzenie poczucia winy, bazowanie na ufności, szczerości i ostatecznie obarczenie za podjęcie własnej decyzji prowadzi do niespodziewanej syntezy: Żadna ze stron nie miała racji, bo odpychała pierwiastki przeciwne. Myślenie silnych osobowości, nauczycieli prowadzi często do stwierdzeń: Jeśli coś robisz po mojej myśli – jest zawsze dobrze. W naszym przykładowym odcinku pt. „Skorpion” energia została wymieszana, bo sytuacja tego wymagała. Scaliło się męskie z żeńskim, żeńskie z męskim. Tao daje pozytywny wynik, bo technika Lucyfera i uczucia Boga – tylko połączone potrafią stworzyć coś fantastycznego. Oddzielone prowadzi do życia w namiocie czcząc słońce lub istnienie w zmiennoprzecinkowym hologramowym świecie. Co jest zatem męskie, a co żeńskie? Nic, bo jedno jest połączeniem drugiego, a drugie trzeciego, trzecie czwartego i tak do nieskończoności. Pierwiastki, świadomości, dusze, Wyższe Jaźnie zawierają każdy aspekt energetyczny. Osobowościom dusza lub Archanioł potrafi przedstawić się jako kobieta – ale nie oznacza to automatycznie większego pierwiastka żeńskiego. Tak samo jak dusza przybiera różnego rodzaju płcie fizyczne w świecie materialnym, tak samo człowiek dysponuje większym ładunkiem cech męskich lub żeńskich.
Holony jako całości większej całości
Ken Wilber w swojej książce „Krótka historia wszystkiego” napisał:
1. „Rzeczywistość składa się z holonów? Arthur Koestler ukuł termin “holon” na określenie bytu, który sam jest całością i jednocześnie częścią jakiejś innej całości. Jeśli zaczniesz uważnie przyglądać się rzeczom i procesom, wkrótce stanie się dla ciebie oczywiste, że one nie są jedynie całościami, lecz również częściami czegoś innego. Są całościami/częściami, są holonami. Na przykład cały atom jest częścią całej cząstki. Cała cząstka jest częścią całej komórki. Cała komórka jest częścią całego organizmu itd. Żaden z tych bytów nie jest ani całością ani częścią, lecz całością/częścią, czyli holonem”.
Analizując ten krótki ustęp jesteśmy zdumieni jak intelektualnie można zdiagnozować to co jest opisywane z poziomu czuciowego, ezoterycznego, jasnowidzącego. Holony tak jak zostało przedstawione nigdy nie zostały podzielone względem energii męskiej lub żeńskiej tak samo wybierając jasność lub ciemność nie stawały się reprezentantem jednego kręgu znaku Yin-Yang.
1. „Ponieważ każdy holon jest całością/częścią, można rzec, że ma dwie “tendencje” lub dwa “popędy” – musi utrzymać zarówno swą całość jak i swą cząstkowość. Z jednej strony, musi zachować swą całość, tożsamość, autonomię, swą odrębność. Jeśli nie utrzyma i nie zachowa swej odrębności, wówczas po prostu przestanie istnieć. Zatem jedną z cech holonu, w każdym obszarze, jest odrębność, zdolność do zachowania swej całości wobec naporów z otoczenia, które w innym razie by go unicestwiły. Jest to prawdziwe w odniesieniu do atomów, komórek, organizmów, idei. Ale holon nie jest tylko całością, która musi zachować swą odrębność, lecz jest również częścią jakiegoś innego systemu, jakiejś innej całości. A więc, poza tym, że musi utrzymać swą odrębność jako całość, jednocześnie musi dostosować się jako część czegoś innego. Jego własne istnienie zależy od zdolności dostosowania się do otoczenia. Ta zasada obowiązuje na wszystkich poziomach – od atomów poprzez molekuły, zwierzęta aż do ludzi. Zatem każdy holon jest nie tylko odrębny jako całość, musi również dopasować się w swoich powiązaniach jako część innych całości. Jeśli nie zdoła utrzymać zarówno swej odrębności jak i swych powiązań, zostanie po prostu unicestwiony. Przestanie istnieć”.
Dostajemy odpowiedź na pytanie: Co się stanie gdy energia męska zdominuje energie żeńskie? Teoretycznie żadna ze stron przeciwstawnych energii nie powinna się poddać naporowi równoważnej siły, ale dla ludzi mających różne natężenie – sprawa uległości lub przyjmowania roli dominującej zmniejsza znaczenie własnego pierwiastka. Brakuje jak widzimy podstawowej akceptacji wartości holonu względem siebie. Co ważniejsze nikt nie chce stracić swojej indywidualności, ani również złożyć swego jestestwa w rękach innego holonu gdyż wtedy holon zaczyna pełnić rolę molekuły, którą naturalnie nie jest.
2. „Hierarchia obecnie ma bardzo złą reputację, głównie dlatego, że ludzie mylą hierarchie dominacji z naturalnymi hierarchiami. Naturalna hierarchia to jedynie porządek narastającej całości, jak na przykład: od cząstek poprzez atomy, komórki do organizmów, albo od liter poprzez słowa, zdania do akapitów. Całość z jednego poziomu staje się częścią całości kolejnego poziomu. Mówiąc inaczej, zwykłe hierarchie składają się z holonów. Praktycznie wszystkie procesy rozwoju, od materii poprzez życie do umysłu, przebiegają poprzez naturalne holarchie lub porządki narastającej całości. A więc naturalna hierarchia lub holarchia to proces, w którym całości stają się częściami nowych całości”.
Akceptacja siebie prowadzi do zauważania innych jako tych samych trybików, holonów, świadomości, dusz – ani to bardziej inteligentnych, silniejszych, bystrzejszych, ładniejszych. Organizm pracuję szybciej gdy jego komórki, a w nim atomy, a w nich cząstki, a w tych cząstkach holony harmonizują ze sobą tworząc pogodzoną strukturę.

3. „To hierarchie dominacji odstręczają ludzi. I słusznie. Kiedy jakiś holon w naturalnej holarchii nadużywa swej pozycji i usiłuje opanować całość, wówczas powstaje hierarchia patologiczna lub dominująca – rakowata komórka opanowuje ciało, albo faszystowski dyktator opanowuje system społeczny, albo represyjne ego opanowuje organizm itd. Ale lekarstwem na patologiczne holarchie nie jest pozbycie się samych holarchii – co i tak nie jest możliwe – lecz raczej powstrzymanie owego aroganckiego holonu i włączenie go ponownie w naturalną holarchię lub, by tak powiedzieć, ustawienie go na właściwym miejscu. Krytycy hierarchii – a jest ich cały legion – po prostu mylą te patologiczne holarchie z holarchiami w ogóle i tym samym wylewają dziecko razem z kąpielą”.
Molekuła spełnia rolę całości wtedy gdy jest zbudowana na bazie powiązanych ze sobą cząstek. W naszym widowisku „fantastyczno-naukowym” dostrzegamy próbę zawładnięcia siłowego pozostałymi holonami zmierzającymi do zostania cząstkami. Cytat pochodzi z odcinka 4×15 serialu „Stare Trek Voyager”:
Siedem: Kapitanie. – Wyjdź proszę.
Kapitan: Nie posłuchałaś mojego rozkazu i w rezultacie skazałaś świadomą istotę na pewną śmierć.
Siedem: Zrobiłam po to by przerwać zagrażający nam atak. Atak który mógł nas zniszczyć.
Kapitan: Tego nie wiemy. W każdym razie decyzja nie należała do ciebie.
Siedem: Stworzenie wyrwało się z pola siłowego. Nie miałam wyboru.
Kapitan: Nie przyszłam tu decydować o twojej decyzji. Przyszłam tu by poinformować cię o konsekwencjach. Kiedy pojawiłaś się na Voyagerze, dostałaś taką samą wolność jaką dysponuje każdy członek załogi. Chciałam byś stała się częścią naszej rodziny. Chciałam też usprawiedliwiać twój wyjątkowy sposób działania. Nawet kiedy popełniałaś błędy lub naruszałaś zasady protokołu. Ale tym razem nie mogę ci folgować. Dlatego aż do odwołania nie będziesz już miała dostępu do żadnego z głównych układów tego statku, bez mojej bezpośredniej autoryzacji. W przypadku niesubordynacji, zamknę cię w areszcie. Jeśli chcesz możesz pracować w laboratorium astrometrycznym. Jeśli nie, będziesz spędzać cały czas w ładowni. Czy to zrozumiałe?
Siedem: Tak. To zagadkowe.
Kapitan: Co takiego?
Siedem: Głosi pani pochwałę indywidualności. Zachęcała mnie pani bym przestała myśleć jak członek wspólnoty, żebym kultywowała moją niezależność i moje człowieczeństwo. A kiedy wykorzystałam tę niezależność zostałam ukarana.
Kapitan: Indywidualizm ma swoje granice. Zwłaszcza na statku kosmicznym, gdzie istnieje struktura dowodzenia.
Siedem: Ukarała mnie pani, ponieważ nie myślałam w ten sam sposób co pani. Ponieważ nie staję się podobna do pani. Twierdzi pani, że szanuje moją indywidualność, a tak naprawdę to pani się jej boi.
Kapitan: Tak jak i ty.

Holon celem osiągnięcia pozycji dominującej, która w nieskończonej przestrzeni jest neutralna wytwarza pole gry obsadzając swoje energie „w świecie holonów”. Mamy rolę: Dowódcy, kapitana, admirała, premiera, wpływowego biznesmana. Inne holony akceptują tak ułożony plan wchodząc w interakcje z holonami przywódczymi. Degradacja jednostki przywódczej zaczyna się od wewnętrznego stwierdzenia: Jestem jedynym poprawnym holonem w całej strukturze. Następuje atak pozostałych holonów celem pozbawienia władzy takiej jednostki lub wieczne przygotowanie holonu zdeprawowanego do odpierania ataków – co powoduję wewnętrzne zamknięcie na współistnienie.

4. „Twierdzą, że pozbywając się hierarchii stają się holistyczni. Wręcz odwrotnie. Jedyna droga do holizmu wiedzie przez holarchię. Gdy holiści mówią, że “całość jest większa niż suma jej części”, znaczy to, iż ta całość jest na wyższym lub głębszym poziomie organizacji niż same części – a to jest hierarchią, holarchią. Oddzielne molekuły łączone są w pojedynczą komórkę przez właściwości, które zajmują miejsce samych molekuł – komórka jest zbudowana holarchicznie. A bez holarchii mamy jedynie sterty, a nie całości”.

Co winien uczynić Komandor i Siedem? Po pierwsze przyjmując wcześniejsze ograniczone warunki współżycia z dominującym holonem całkowicie mu ulec. Zgadzać się, akceptować, nie sugerować, nie kłócić się – wycofać na wszystkich poziomach energie walki. Co byłoby konsekwencją takich czynów? Śmierć załogi w naszej opowieści nastąpiłaby wcześniej lub później jednak nauka jaka zostałaby wyniesiona na poziomie duchowym wśród kapitańskiego holonu byłaby zdumiewająca. Od dziś pozwalamy komórkom, cząstkom, atomom, holonom – upadać, mylić się, podejmować własne decyzję. Akceptacja postępowania dominującego holonu nie polega na oddaniu władzy nad sobą, swoim życiem, myśleniem gdyż jak zostało napisane wcześniej byłoby to budowanie z holonu molekuły. Nowa postawa brzmi: Ja akceptuje próby wpływu na moją wolną wolę jednocześnie akceptuje własną wolną wolę – to nie jest żaden paradoks myślowy. Przy tak postawionej decyzji holon zamyka strukturę energetyczną na inwazję obcego holonu – nie tracąc jak napisał Wilber swego jestestwa. Władza pociąga holony, siła daje twardość, nieustępliwość, zadziorność – jednak to tylko męski aspekt tej samej wibracji energetycznej. Męskie nie walczy z żeńskim – męskie walczy zawsze z męskim.

Podsumowanie
Ludzie nie dopuszczają do siebie innego rodzaju energii tłumacząc swoje postępowanie: „Do walki potrzebna jest siła. Pokazując litość uzewnętrznię swą słabość. Miękkość nie pozwala osiągnąć sukcesu. Mężczyźni to dranie. Kobiety to słabe istoty”. Sam będąc cholerykiem, zodiakalnym bykiem i mając niezliczone wcielenia dowódcy, władcy, namiestnika ostatecznie odpuściłem akceptując swój pierwiastek żeński. Oddałem bronie, przepaski, wstążki, insygnia zapraszając do swojego wnętrza to co wcześniej uważałem jako słabość. Traktując kobiety jako niższy podgatunek – co tłumaczysz w swoim sercu? W mężczyznach widząc nieudolność i beztalencie – co podtrzymuje w twojej wizji świata? Opierasz swoje życie na chłodnych kalkulacjach intelektualnych – co kryje się pod skrywanym płaszczem uczuć? Jesteś emocjonalnym wrakiem – czemu ukrywasz potencjał umysłu? Podświadomość ludzi trzyma pierwiastki mocno skrywane pamiętające jeszcze czasy niepohamowanego impulsu złości, gniewu czy niewinnych podrygów uległości. Na co ukrywanie tego co prawdziwe? Musisz być twardy? Musisz być nieustępliwy? Musisz udawać niewinną dziewczynkę? Musisz korzystać ze swojej niewinności? Czemu tłumaczysz swoje postępowanie słowem „musisz”? Przybieramy szaty od jednej strony do drugiej zmieniając lekko polaryzacje głównego wizerunku własnego – a to co w naszym sercu, to prawdziwa melodia nas samych. Życie to stół bilardowy, a my jak kule odbijamy się jeden o drugiego, drugi od trzeciego tworząc coraz to nowsze i żwawsze korelację. Ile trzeba napisać artykułów, książek, przemów wygłosić, aby zrozumieć: Jeden holon nigdy nie jest odpowiedzialny za inny holon, holony nie potrzebują przywódczego holonu, holony mają pielęgnować relację miedzy holonami, cząstki między cząstkami, molekuły między molekułami.

Zakończenie
Holony to cząstki symetrycznie ustawione w nieskończonej siatce połączeń – jeden obok drugiego, drugi obok trzeciego. Holon zmieniający swoje miejsce to holon nie akceptujący połączenia z innymi. Brak integralności zmusza holon do asymilacji lub wpływu na pozostałe holony, a obcy tor wymaga odpowiedniej dawki energetycznej zgromadzonych tam holonów. Niewzruszony pierwszy szereg holonów gotowy do zostania cząstkami przekracza pole gry holonów. Dla holonów dominujących, oddalonych od własnego miejsca na siatce zabawa zaczyna przysparzać coraz to większe wyzwania gdyż nowi partnerzy znikają zmieniając swój stan skupienia. Holon ograniczający korzysta z wyuczonych technik i metod wpływu: niszczy pole integrujące holonu, atakuje wolę inwestując sporo czasu nie dostrzegając stałego poruszania się całej siatki do przodu.
Statek Voyager zawitał do domu dokując na orbitalnej stacji Ziemi. Załoga szczęśliwie powróciła do domu. Kapitan awansowała do rangi Admirała, a Chakotay i Siedem prawdopodobnie weszli w stan małżeński. Co nauczyła ich owa historia? Nie wiem – znam natomiast morał płynący dla mnie. Holon męski czy żeński to nie holon – to rozbita struktura subatomowa podlegająca dalszemu rozpadowi. Komandor tworząc nowy związek scalił wewnętrzne żeńskie energie z męskim wpływem Siedem. Kapitan oddając swe życie „Gwiezdnej Flocie” zamknęła obieg męsko – żeński stwarzając swoje Tao. Co jednak stałoby się gdyby nie było: Floty i kobiety imieniem Siedem? Boga i Lucyfera? Prawdopodobnie nastąpiłoby rozerwanie łańcucha przyczynowo – skutkowego, męsko – żeńskiego połączenia i lekcja dotycząca wielkiej jedności byłaby mrzonką. Domowym zadaniem jest znaleźć to co ukryte we wnętrzu naszych serc: w relacjach kobieta – mężczyzna, szef – pracownik, prezydent – obywatel, Ja – Bóg, Ja – Lucyfer. Jakie części naszej energii oddaliśmy celem próby anihilacji przeciwnego obozu? Co ostatecznie w naszym rozumowaniu zwyciężyło? Męskie czy żeńskie? A może w całej przygodzie zwanej istnieniem nie ma przegranych ani zwycięzców tylko rezultaty prowadzącego do większego zrozumienia.

Autor: Nikodem Marszałek

Droga do przebudzenia

Medytacja Komentarze (0) »

Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się dzieckiem. Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym innym jak oduczaniem wszystkiego czego się nauczyło.

Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się dzieckiem. Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym innym jak oduczaniem wszystkiego czego się nauczyło.
Świat który nas otacza doświadczamy przez programy które w nas zainstalowało społeczeństwo, przez schematy i filtry którym pozwoliliśmy rozgościć się w naszym umyśle.
Małe dziecko doświadcza świata do momentu w którym nie zaczniemy wpajać mu nazw rzeczy. Kiedy nauczymy go wyrazu pies, przestaje tak naprawdę go widzieć, tym jednym wyrazem nazwie małego pieska jak i większego, rasy takiej i takiej, koloru takiego i takiego… a każda z nich jest inny.
Przestaje doświadczać psa, widzi psa a umysł dokleja mu suchą etykietkę z wyrazem pies, nie zachwyca się nim tak jak przy pierwszym kontakcie bo umysł już go przypisał do odpowiedniej kategorii. Dorastając poznajemy w ten sposób cały świat i naturalnie przestajemy się nim zachwycać bo widzimy go przez pryzmat słów których znaczenie znamy i na znaczeniu których się podświadomie skupiamy.
Jeżeli Twoim celem jest rozwój duchowy, praktykując medytacje zaczynasz rodzić w swoim umyśle pustkę, opróżniasz umysł z wewnętrznych dialogów, dziwnych programów i chorych instalacji, by spojrzeć na świat tak jak patrzy dziecko, które nie ma jeszcze tego całego syfu w głowie. Przeczytaj poniższe bajki i zastanów się nad tym.

“- Kiedy zostanę oświecony?
- Kiedy zobaczysz – odpowiedział Mistrz.
- Kiedy zobaczę – co?
- Drzewa, kwiaty, księżyc i gwiazdy.
- Ależ widzę je codziennie.
- Nie. To, co widzisz – to jedynie papierowe drzewa, papierowe kwiaty, papierowy księżyc
i papierowe gwiazdy. Żyjesz bowiem nie w rzeczywistości, lecz w twych słowach i w myślach.
I, jakby tego było mało, po chwili dodał uprzejmie:
- Żyjesz papierowym życiem i umrzesz papierową śmiercią. ”

“- Można wyróżnić trzy etapy w rozwoju życia duchowego – stwierdził Mistrz.
- Etap cielesny, duchowy i boski. – Na czym polega etap cielesny – pytali poruszeni uczniowie.
- Na tym etapie widzi się drzewa jako drzewa i góry jako góry.
- A etap duchowy?
- Na tym etapie człowiek widzi rzeczy głębiej, a więc drzewa nie są już drzewami,
a góry nie są już górami. A etap boski?
- Ach, to już jest Oświecenie powiedział Mistrz ironicznie uśmiechając się.
- Na tym etapie drzewa znów stają się drzewami, a góry górami. “

Symbolika liczb w astrologii

Astrologia Komentarze (0) »

Wszędzie mamy do czynienia z liczbami, dlatego też od tysięcy lat próbowano na podstawie własnych obserwacji i badań nadać każdej z liczb znaczenie. W jaki sposób liczby określają nasze życie?

Wszędzie mamy do czynienia z liczbami, dlatego też od tysięcy lat próbowano na podstawie własnych obserwacji i badań nadać każdej z liczb znaczenie. W swoich praktykach magicznych liczby wykorzystywali: egipscy kapłani Izis, Chaldejczycy, Hebrajczycy, Chińczycy. Z biegiem lat połączono liczby z kolorami, planetami, metalami, znakami Zodiaku, kartami Tarota czy runami.

Aby wykorzystać odpowiednio znaczenie liczb, dobieramy liczbę świeczek, liczbę kwiatów czy ozdób w zależności od celu, który chcemy osiągnąć. Jeśli liczba jest większa niż 10, redukujemy ją do liczby pojedynczej, np. 15 to 1 plus 5 czyli 6. Tak samo postępujemy z większymi numerami, powyżej 100 czy 1000. Łączymy też oddziaływanie liczby, koloru i zapachu, tak aby razem współgrały. Niektóre liczby w naszym otoczeniu mamy już określone. Są to : data urodzenia, numer domu, wiek itp. Sprawdzamy, co dane oznaczają i wzmacniamy działanie liczby odpowiednim kolorem, zapachem itp. Jeżeli mamy zestawy liczb, wynotowujemy cechy wspólne i staramy się je połączyć w jedną całość. Używamy liczb w najbliższym otoczeniu. Niosą one pozytywne wibracje. Na drzwiach zawieszamy dużych rozmiarów numer mieszkania. Tabliczka powinna być wyrazista, dosyć duża i czytelna. Inne liczby też piszemy duże i wyraziste. Symbolika liczb może pomóc wzmocnić działanie pewnych liczb, które niosą pozytywne wibracje. Stają się one rodzajem amuletu, który wspiera nasze działania , przynosi szczęście i wzmacniając nasze pozytywne cechy.

Liczba urodzenia

Najważniejsza w analizie numerologicznej jest liczba urodzenia. Określa główne cechy osoby i jej charakter. Jest to jedna z liczb, której nie można zmienić. Liczbę imienia i nazwiska można zmienić np. wstępując w związek małżeński lub zmieniając nazwisko. Liczba urodzenia wpływa na nasze życie i kreuje przyszłe wydarzenia. Wpływa na charakter wszystkich liczb określonych w analizie numerologicznej. W astrologii jest pomocna przy wykreślaniu horoskopu indywidualnego, czyli mandali. Ponieważ obieg planet określamy co do sekundy, oprócz daty urodzenia, w astrologii uwzględnia się dokładną godzinę przyjścia na świat. Ponieważ liczba ta jest obliczana indywidualnie dla każdej osoby, powinna być analizowana wspólnie z liczba dnia, miesiąca i roku. Wtedy wykaże się w analizie odmienności i odrębnej cechy osoby. Liczba urodzenia najpełniej określa najwięcej cech indywidualnych charakterystycznych dla danej osoby. Liczba ta jest pomocna przy określaniu roku życia, w którym znajduje się osoba.
Liczbę urodzenia uzyskuje się przez zsumowanie daty urodzenia. Definicja:

Dzień urodzenia + miesiąc urodzenia + rok urodzenia = liczba urodzenia

Po zsumowaniu wymienionych elementów liczbę redukujemy do liczby jednocyfrowej. Wyjątkiem są liczby mistrzowskie, czyli liczby dwucyfrowe jak: 22, 33, 44, 55, 66, 77, 88, 99. Oprócz liczb mistrzowskich liczba urodzenia znajduje się w przedziale od 1 do 9. Główną charakterystyka liczby urodzenia znajduje się na początku książki. Poniżej przedstawiam ogólne cechy związane z tą liczbą.

Przykład
Mamy obliczyć liczbę urodzenia osoby o dacie urodzenia 5 marca 2001 roku. Z definicji liczymy:
5+3+(2+1) = 11/2
Liczbą urodzenia jest mistrzowska liczba 11, którą można zredukować do liczby 2. Tak więc piszemy 11/2.

Przykład
Mamy obliczyć liczbe urodzenia osoby urodzonej 8 grudnia 1920 roku. Z definicji liczymy:
8+(1+2) + (1+9+2+0) = 23/5
Liczbą urodzenia jest 5, przy czym po zsumowaniu cyfr w dacie uzyskujemy dodatkowo liczbę 23, która jest dodatkowym elementem wykorzystywanym w analizie numerologicznej.

Dzień urodzenia

Dzień urodzenia liczymy sumując liczby. Jeżeli dzień jest liczbą jednocyfrową, to stanowi ona wynik. Liczba ta określa podstawowe cechy dnia, w którym przyszliśmy na świat. Dopełnia charakterystykę liczby urodzenia. Dzień urodzenia jest odpowiednikiem w astrologii położenia Słońca w danym stopniu znaku Zodiaku. Mamy więc 365 możliwości, ponieważ Słońce może
być położone w jednym z 12 znaków Zodiaku, który obejmuje 30 stopni. Ponieważ co cztery lata mamy rok przestępny, istnieje 365 lub 366 możliwości związanych z dniem urodzenia. W numerologii dzień urodzenia jest dopełnieniem charakterystyki miesiąca i roku urodzenia. Na wstępie możemy określić, czy osoba urodziła się w dniu pasywnym czy aktywnym. Jeżeli w dniu
aktywnym, będącym pod wpływem jang – jest osobą aktywną, jeżeli w dniu pasywnym, będącym pod wpływem jin – jest spokojna i mało aktywna. Liczba dnia urodzenia zawiera się w przedziale
1-31. Najtrudniejszy w analizie jest 29 lutego, ponieważ występuje co 4 lata. Jednak z sumowania widać, iż daje on nam liczbę mistrzowską – 11 (2+9), która ujawnia pewne indywidualne,
niepowtarzalne cechy osobowości. W analizie dnia urodzenia bardzo ważne są liczby mistrzowskie, które podkreślają odmienne cechy danej osoby. Wykonując obliczenia, najpierw
sprawdzamy, czy z sumowania nie pojawiła się liczba mistrzowska, później uwzględniamy charakterystykę liczby jednocyfrowej od 1 do 9, następnie dopełnieniem naszej analizy jest dany
dzień urodzenia od 1 do 31. Pełna charakterystyka tych liczb znajduje się na początku książki.

Przykład:
Osoba urodzona 15. dnia miesiąca.
1 + 5 = 15/6
Liczba urodzenia wynosi 15/6.
Przykład
Osoba urodzona 8. dnia miesiąca.
8 = 8
Liczba urodzenia wynosi 8.

Miesiąc urodzenia

Ponieważ mamy tylko 12 miesięcy, obliczenia są bardzo proste. Do września obliczeń nie wykonuje się, dla pozostałych miesięcy wystarczy proste sumowanie. Liczba miesiąca urodzenia
przypomina w astrologii znak zodiaku, w którym przyszła na świat dana osoba. Ponieważ wiele osób jest urodzonych w danym miesiącu, określa ona tylko ogólne cechy wspólne dla wielu osób. Dopełnia też charakterystykę liczby urodzenia. Nie opisuję w tym rozdziale znaczenia poszczególnym miesięcy pod względem numerologicznym. W tym celu należy skorzystać z charakterystyki liczb przedstawionej na początku książki. Tak jak w pozostałym przypadku miesiące można podzielić na aktywne i pasywne. Miesiące aktywne to: styczeń, marzec, maj, lipiec, wrzesień, październik, grudzień. Miesiące pasywne to: luty, kwiecień, czerwiec, sierpień, listopad. W roku na 7 miesięcy aktywnych przypada 5 miesięcy pasywnych.
Ulubiony przez wszystkich maj należy do grupy aktywnej i ma najbardziej aktywny numer, czyli 5. Styczeń, czyli liczba 1, jak zwykle rozpoczyna nam rok kalendarzowy i nasze nowe sprawy. Wykorzystywany w numerologii jako numer pierwszy, od którego liczy się rok życia, październik ma numer także 1. Co
świadczy o możliwości zapoczątkowania nowego cyklu. Najkrótszy miesiąc w roku ma liczbę 2, jest to miesiąc zimowego wypoczynku, związany z feriami zimowymi i przerwą w szkole.
Wakacje przypadają na lipiec i sierpień. Sierpień sprzyja pasywnemu odpoczynkowi i regeneracji sił życiowym, lipiec aktywnemu wypoczynkowi i częstym wyjazdom. Niefortunne jest rozpoczęcie roku szkolnego we wrześniu. Gdyż miesiąc ten sprzyja zakończeniu pewnych spraw. Może dlatego większość dzieci i rodziców częściej myśli o kończącym się lecie i pięknej pogodzie niż o szkole i pracy. Rozpoczęcie nowego roku studiów w październiku sprawia, iż studenci są bardziej chętni do
pracy, nauki i pełni werwy przystępują do zajęć. Od października do grudnia rozpoczyna się nowy cykl, który kończy się liczbą 3, podkreślającą aktywny charakter roku kalendarzowego.
Dodatkowo grudzień charakteryzuje liczba 12, liczba symboliczna, która związana jest z pełnią, zakończeniem cyklu, ziemią. Listopad określa liczba mistrzowska 11, jako jedyna występująca w analizie. Podkreśla to indywidualny i mistyczny charakter miesiąca:
styczeń – 1
luty – 2
marzec – 3
kwiecień – 4
maj – 5
czerwiec – 6
lipiec – 7
sierpień – 8
wrzesień – 9
październik – 10/1
listopad – 11/2
grudzień – 12/3
Rok urodzenia

Rok urodzenia w numerologii dopełnia charakterystykę liczby urodzenia. Ponieważ w danym roku kalendarzowym urodziło się wiele dzieci, określa on tylko pewne cechy społeczne
danej osoby. W numerologii chińskiej rok urodzenia tworzy 12 znaków chińskiego zodiaku. Wastrologii w każdym roku zmienia się położenie Jowisza i planet w horoskopie urodzeniowym.
Rok urodzenia określa czas, kiedy pójdziemy do przedszkola, do szkoły, uzyskamy świadectwo dojrzałości. Osoby o tym samym roku urodzenia wypełniają sale szkolne czy roz77
poczynają studia na uniwersytecie. Ponieważ liczba roku jest charakterystyczna dla wielu osób, jest uwzględniana w analizie jako liczba dodatkowa. Tak jak w przypadku miesiąca urodzenia,
najpierw sprawdzamy, czy nie mamy do czynienia z liczbą mistrzowską, później redukujemy rok do liczby jednocyfrowej, następnie uwzględniamy cechy liczby dwucyfrowej. Pełna charakterystyka liczb znajduje się na początku książki.

Przykład
Osoba urodziła się w 2003 roku.
2 + 0 + 0 + 3 = 5
Liczba roku urodzenia wynosi 5.
Przykład
Osoba urodziła się w 1970 roku.
1 + 9 + 7 + 0 = 17/8
Liczba roku urodzenia wynosi 17/8.

Rok życia
Rok życia oblicza się sumując liczbę urodzenia i obecny rok kalendarzowy.
Definicja:
liczba urodzenia + rok kalendarzowy = rok życia

Rok numerologiczny służy nam pomocą w ustaleniu charakterystyki następnego roku życia. Z jego pomocą możemy planować rzeczy, które chcemy zrobić. Niektóre lata będą dla nas bardziej lub mniej sprzyjające podjęciu niektórych działań. Wpływ na nasze sprawy ma w dużym stopniu liczba urodzenia. Według niej i roku kalendarzowego planujemy oraz rozporządzamy naszym czasem. Obliczenia roku życia są trudne, gdyż rok numerologiczny rozpoczyna się 1 października
danego roku i trwa do 30 września następnego roku. Przypomina to obliczanie roku studiów, który – także jak rok numerologiczny – rozpoczyna się 1 października. Rok życia sumując redukujemy do liczby jednocyfrowej. W numerologii życie dzielimy na okresy dziewięcioletnie. Trwają one od 1 do 9. Dziewiątka stanowi koniec cyklu numerologicznego. Dla osoby
o liczbie urodzenia 9, rok życia pokrywa się z rokiem numerologicznym.

Każdy rok posiada odmienną charakterystykę.
Przykład:
Od 1 X 1999-30 IX 2000 = rok numerologiczny 2.
Od 1 X 2000-30 IX 2001 = rok numerologiczny 3.
Od 1 X 2004-30 IX 2005 = rok numerologiczny 7.
Od 1 X 2005-30 IX 2006 = rok numerologiczny 8.
Od 1 X 2006-30 IX 2007 = rok numerologiczny 9.
Od 1 X 2007-30 IX 2008 = rok numerologiczny 1.

Przykład
Obliczenie roku życia od 1 października 2004 do 30 września 2005 roku dla osoby o liczbie urodzenia 1.
1 + 7 = 8
2005 rok to rok numerologiczny 7. Trwa on od 1 X 2004 do 30 IX 2005 roku.

Dlatego też osoba o liczbie urodzenia 1 jest w 8. roku życia. Od 1 X 2005 do 30 IX 2006 roku znajdzie się w 9. roku życia. Od 1 X 2006 roku do 30 IX 2007 roku rozpocznie 1. rok życia.

Sts zakłady sts sts bukmacher Fortuna Zakłady bukmacherskie online Sportowe zakłady bukmacherskie zakłady sportowe w internecie, bukmacherzy internetowi. Szkolenia informatyczne e-learning e-learning szkolenia on line informatyczne. Naucz się grać w pokera, gra w pokera poker zasady zasady pokera online, poker gra. Zakłady bukmacherskie i sportowe online Zakłady bukmacherskie bukmacherzy w sieci, obstawianie w fortuna fortuna i typowanie wyników, oferta sts sts, www.sts.pl , bukmacher stacjonarny sts STS oferta sts zakłady bukmacherskie, oraz zakłady totomix zakłady bukmacherskie totomix bukmacher naziemny, typowanie meczów, zakłady sportowe www.sts zakłady.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj