<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Runy wizualizacja magia &#187; Medytacja</title>
	<atom:link href="http://runy.com.pl/kat/medytacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://runy.com.pl</link>
	<description>Strona o runach, wizualizacji, relaksacji i wszystkich sprawach pokrewnych. Zapraszamy.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 14:54:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Metody medytacji</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/03/21/metody-medytacjii/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/03/21/metody-medytacjii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:47:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do  tego samego celu, tyle że innymi drogami. Sprawdź wszystkie z nich by  zdecydować, która z nich z pasuje Ci najbardziej.
Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do tego  samego celu, tyle że innymi drogami.  Sprawdź wszystkie z nich by zdecydować, która z nich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do  tego samego celu, tyle że innymi drogami. Sprawdź wszystkie z nich by  zdecydować, która z nich z pasuje Ci najbardziej.</strong></p>
<p>Istnieje wiele różnych sposobów medytacji. Wszystkie prowadzą do tego  samego <a href="http://tnij.org/c2fj">celu</a>, tyle że innymi drogami.  Sprawdź wszystkie z nich by zdecydować, która z nich z pasuje Ci  najbardziej.</p>
<p>Medytacja chodzona</p>
<p>To jeden z najprostszych  sposobów medytacji dlatego, że nie izoluje tak bardzo od świata  zewnętrznego. Medytując chodząc trzeba zwracać uwagę na swoje emocje i  otoczenie. Znajdź 20 minut czasu i znajdź miejsce z dala od innych ludzi  i dużego ruchu. Las lub łąka będą idealne. Spaceruj powoli, daj myślom  krążyć swobodnie, podziwiaj zapachy i widoki natury.</p>
<p>Medytacja  oddechu</p>
<p>Najszybszy sposób na medytację. Wystarczy znaleźć ciche  miejsce gdzie nic nas nie rozproszy, potem zacznij oddychać głębiej niż  zazwyczaj. Oddychaj głęboko, powoli i spokojnie. Jeśli to możliwe  wstrzymaj oddech na 2 sekundy przed wypuszczeniem powietrza. Powtarzaj  wszystko tak długo jak uważasz za stosowne. Szybko odkryjesz, że tym  sposobem szybko osiągniesz stan relaksacji.</p>
<p>Medytacja &#8220;binaural  beats&#8221;</p>
<p>Nowoczesny sposób medytacji. Trzeba zaopatrzyć się w  nagranie, które pomaga wprowadzić się w stan relaksacji. Są to zazwyczaj  relaksacyjne melodie lub dźwięki natury z wkomponowanymi dwoma  różniącymi się tonami, po jednym dla każdego ucha. Mózg starając się  uchwycić drobną różnicę między tymi dźwiękami zamyka się na doznania z  innych zmysłów. Wprowadzenie w stan medytacji następuje niemal  natychmiast. Typowa ścieżka trwa od 30 minut do jednej godziny.</p>
<p>Medytacja  z przewodnikiem</p>
<p>Podobna do metody binaural beats. W tym wypadku  także trzeba zdobyć nagranie, które pomaga wprowadzić się w stan  medytacji. Sposób ten jest trudniejszy o tyle, że wymaga więcej  zaangażowania w ten sposób. Nagranie zazwyczaj zaczyna się od muzyki  relaksacyjenej, która przytowywuje do kolejnego etapu, podczas którego  miły głos daje wskazówki co robić by osiągnąć stan spokoju i relaksacji.</p>
<p>Bez  względu na to, który z tych sposobów wybierzesz na pewno przekonasz się  jak bardzo są przydatne w naszym zabieganym i stresującym życiu.</p>
<p>Autor: <span><strong>Dariusz Dłużeń</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/03/21/metody-medytacjii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego warto medytować</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/03/21/dlaczego-warto-medytowac/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/03/21/dlaczego-warto-medytowac/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:46:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=49</guid>
		<description><![CDATA[Medytacja powoduje wewnętrzną przemianę, sprzyja akceptacji  siebie, pogodzeniu się z własna naturą, wzmacnia zaufanie do siebie,  stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmienia się  wartościowanie tego, co uznajemy w życiu za ważne i nieważne. To  wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji&#8230;
Czym jest medytacja


Zwykle medytacja kojarzona jest z techniką medytacyjną a to nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Medytacja powoduje wewnętrzną przemianę, sprzyja akceptacji  siebie, pogodzeniu się z własna naturą, wzmacnia zaufanie do siebie,  stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmienia się  wartościowanie tego, co uznajemy w życiu za ważne i nieważne. To  wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji&#8230;</strong></p>
<p><strong>Czym jest medytacja</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p>Zwykle medytacja kojarzona jest z techniką medytacyjną a to nie jest  to samo. Technik prowadzących do medytacji jest bardzo wiele a medytacja  jest tylko jedna.</p>
<p>Jest to naturalny stan umysłu tak jak naturalnym stanem umysłu jest  stan czuwania czy głębokiego snu.</p>
<p>Jest bardzo wiele korzyści płynących z praktykowania medytacji.</p>
<p>Nie sposób ich wszystkich wymienić. Oto niektóre z nich:</p>
<p>Medytacja przynosi nam wewnętrzne wyciszenie, uspokaja nerwy,  rozładowuje stresy, buduje bazę wewnętrznego spokoju zwiększając naszą  odporność na stres.</p>
<p>Pod wpływem medytacji następuje wewnętrzna przemiana. Stajemy się  bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmieniają się dotychczasowe  kryteria oceny życia, siebie i świata. Zmienia się wartościowanie tego,  co uznajemy w życiu za ważne i nieważne.</p>
<p>Medytacja sprzyja akceptacji siebie, pogodzeniu się z własna naturą,  otwiera na doznawanie uczuć w codziennym życiu, wzmacnia zaufanie do  siebie.</p>
<p>To wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji&#8230;</p>
<p><strong>Medytacja otwiera nam drogę do wewnętrznego świata</strong></p>
<p>Niezwykle ważne jest, że to, czego w tym stanie doświadczamy,  najgłębsza prawda o nas samych, jest dokładnie taka sama dla wszystkich  niezależnie od naszych poglądów czy wyznawanej religii.</p>
<p>Poprzez skupienie swojej uwagi na jednej rzeczy będącej przedmiotem  medytacji możemy osiągnąć wyciszenie umysłu.</p>
<p>Skupienie to polega na biernej obserwacji np. oddechu lub doznań  odczuwanych w ciele bez porównywania, oceniania czy osądzania i bez  reagowania na to, co się w nas dzieje.</p>
<p>Musimy przyjąć postawę bezstronnego obserwatora, świadka. Jeśli  pojawiają się w nas przyjemne doznania to nie możemy się do nich  przywiązywać, pragnąć by trwały jak najdłużej albo żeby się powtarzały.</p>
<p>Jeśli są to doznania nieprzyjemne, nie możemy czuć do nich niechęci  nawet wtedy, jeśli jest to ból.</p>
<p>Musimy zachowywać absolutny spokój niczym naukowiec z chłodnym  umysłem prowadzący doświadczenia w laboratorium, jakim jest nasze własne  ciało.</p>
<p>Taka czysta, analityczna obserwacja, bez żadnych emocji, pragnień  i niechęci prowadzi do pojawienia się w nas wewnętrznej ciszy, będącej  przedsionkiem stanu, który nazywamy medytacją.</p>
<p>Jak twierdzą wielcy mędrcy, jest w nas coś, co jest <strong>zawsze  świadome </strong>– tzn. dosłownie świadome lub przytomne o każdej porze  i we wszystkich stanach – jawy, śnienia, snu.</p>
<p><strong>Tą zawsze obecną świadomością jest Duch w nas</strong></p>
<p>Podstawowym strumieniem ciągłej świadomości jest bezpośredni  i nieprzerwany promień Ducha. To jest nasza więź, połączenie nas prosto  z Bogiem.</p>
<p>Z chwilą wyciszenia naszego umysłu (pracy naszego mózgu),  możliwe jest doświadczanie przeżyć pozazmysłowych, pojawia się  świadomość ciągła we wszystkich stanach – jawy, śnienia i snu.</p>
<p>Ken Wilber w swojej książce „Jeden Smak” mówi o tym tak:</p>
<p>„<em>Oznaki tego są bardzo proste: jesteś świadomy w stanie jawy,  a potem, gdy zasypiasz i zaczynasz śnić, nadal jesteś świadomy śnienia. </em></p>
<p><em>Jest to podobne do świadomego śnienia, ale z jedną drobną  różnicą: podczas świadomego śnienia zwykle zaczynasz manipulować snem –  postanawiasz śnić np. o lataniu nad górami czy o czymkolwiek innym.</em></p>
<p><em>Natomiast w przypadku stałej obserwującej świadomości nie  pragniesz zmieniać niczego, co się pojawia: po prostu niewinnie  obserwujesz. Jest to świadomość wolna od preferencji, podobna do lustra,  która na równi, bezstronnie odzwierciedla wszystko, co powstaje.</em></p>
<p><em>Pozostajesz więc świadomy w stanie snu, obserwując go i nie  zmieniając (choć, jeśli chcesz, możesz; zwykle nie chcesz). Potem, kiedy  wchodzisz w głęboki sen bez śnienia, wciąż pozostajesz świadomy. </em></p>
<p><em>Określenie „świadomy” nie jest całkiem właściwe, ponieważ w tym  stanie nie ma żadnego dualizmu. Lepiej powiedzieć, że jest tylko sama  czysta świadomość bez właściwości, treści, podmiotów czy przedmiotów.</em></p>
<p><em>Kiedy wychodzisz ze stanu głębokiego snu, widzisz, jak umysł  i stan snu powstają i przyjmują formę. To znaczy powstaje umysł subtelny  (sny, obrazy, symbole, koncepcje, wizje, formy), a  ty obserwujesz to  powstawanie. </em></p>
<p><em>Stan snu trwa jeszcze przez chwilę a potem, kiedy zaczynasz się  budzić, widzisz, jak cała fizyczna rzeczywistość – twoje ciało, łóżko,  pokój, fizyczny kosmos, natura – powstaje bezpośrednio z tego subtelnego  stanu umysłu.</em></p>
<p><em>Kiedy utożsamiasz się z ciągłą świadomością – czyli z tym, co  istnieje we wszystkich trzech stanach – wyrywasz się z uścisku ego, gdyż  ono ledwo istnieje w stanie subtelnym i w ogóle nie istnieje  w przyczynowej pustce (czyli w stanie głębokiego snu).</em></p>
<p><em>Przestajesz utożsamiać się z ego i utożsamiasz się z czystą,  bezforemną świadomością, która jest bezbarwna, bezkresna i bezczasowa.</em></p>
<p><em>Nie utożsamiasz się z niczym konkretnym i dlatego możesz objąć  absolutnie wszystko, co powstaje.</em></p>
<p><em>Porzuciwszy ego, jesteś jednym ze Wszystkim.</em></p>
<p><em>Nadal masz pełny dostęp do ego ze stanu jawy, ale już nie jesteś <strong>tylko </strong>nim. </em></p>
<p><em>W rzeczy samej, najgłębsza część ciebie jest tożsama z Kosmosem  w całej jego promiennej wspaniałości. </em></p>
<p><em>W tym stanie czas nie istnieje. Obłoki płyną po niebie, fale  płyną po oceanie, a ty <strong>jesteś</strong> tym wszystkim. </em></p>
<p><em>Nie widzisz nieba, jesteś niebem, które widzi siebie. </em></p>
<p><em>Nie czujesz oceanu, jesteś oceanem, który czuje siebie. </em></p>
<p><em>Nie słyszysz ptaków, jesteś ptakami, które słyszą siebie.</em></p>
<p><em>Nie dotykasz ziemi, jesteś ziemią. </em></p>
<p><em>Nie słyszysz deszczu, jesteś deszczem.</em></p>
<p><em>Nie ma niczego na zewnątrz ciebie, nie ma niczego wewnątrz  ciebie, bo nie ma ciebie – jest po prostu to wszystko i zawsze tak było.</em></p>
<p><em>Ty i wszechświat jesteście tym, co mistycy nazywają „Jednym  Smakiem”.</em></p>
<p><em>To nie jest poezja. Jest to <strong>bezpośrednie doświadczenie</strong>,  tak bezpośrednie jak chlust zimnej wody prosto w twarz.</em></p>
<p><em>Jak wielki mistrz zen powiedział po osiągnięciu oświecenia:  „Kiedy usłyszałem dźwięk dzwonu, nie było dzwonu ani mnie, tylko  dźwięk”.</em></p>
<p><em>Jak badacze, od </em>Aldousa Huxleya <em>po Hustona Smitha, przypominali nam, „Jeden Smak” lub  „kosmiczna świadomość” – poczucie jedności z Podstawą całego stworzenia –  jest najgłębszym jądrem niemal powszechnej jednomyślności wielkich  tradycji mądrości całego świata.</em></p>
<p><em>Jeden Smak nie jest przywidzeniem, fantazją ani wytworem  zaburzonej psychiki, lecz bezpośrednim doświadczeniem i przesłaniem  niezliczonych joginów, świętych i mędrców całego świata. </em></p>
<p><em>Jest bardzo prosty, oczywisty, jasny &#8211; konkretny, namacalny,  wyraźny.&#8221;</em></p>
<p><strong>Poskrom Swojego Demona</strong></p>
<p>W pewnej wschodniej przypowieści gospodarz chciał odpocząć od  ciężkiej, codziennej pracy i poświęcić się refleksjom nad swoim życiem.  Zatrudnił więc Demona.</p>
<p>Z początku wszystko dobrze się układało. Demon zajął się wszelkimi  sprawami, obrządzał bydło, wykonywał wszystkie prace w polu, naprawiał  maszyny i remontował budynki.</p>
<p>Bardzo szybko uporał się z bieżącymi sprawami i domagał się nowych  zadań. Gospodarzowi jednak coraz trudniej było znajdować dla niego nowe  zajęcia.</p>
<p>Demon nie mógł żyć bez pracy. Jeśli nie miał nic nowego do roboty to  wracał do tego, co już było zrobione. Orał świeżo zasiane pola. Rozwalał  dopiero, co wyremontowane budynki i stawiał je na nowo. Często też  bardzo głośno rozprawiał o tym, co będzie robił w przyszłości nie dbając  o słuszność swoich założeń i celowość swoich przedsięwzięć. Nie dawał  gospodarzowi ani chwili spokoju, ciągle domagając się nowych zadań do  wykonania.</p>
<p>Gospodarz nie chciał pozbywać się tak zdolnego i pracowitego  pracownika, ale nie dawał już rady z wymyślaniem dla niego nowych prac.  Miał tego dosyć i postanowił coś z tym zrobić.</p>
<p>Wbił na środku podwórka wysoki pal i kazał Demonowi po nim chodzić.  Wchodzić, schodzić, wchodzić, schodzić, wchodzić, schodzić, wchodzić,  góra, dół, góra, dół, góra, dół&#8230;</p>
<p>Demon z wielką werwą zabrał się do nowej „pracy”.</p>
<p>Wchodził na pal i z niego schodził, tam i z powrotem, tam  i z powrotem, tam i z powrotem&#8230;</p>
<p>Po pewnym czasie jego ruchy stawały się jednak coraz wolniejsze,  coraz wolniejsze, coraz bardziej ospałe aż w końcu zszedł z pala, zwinął  się w kłębek u jego podstawy i zasnął.</p>
<p>Gospodarz był bardzo zadowolony ze swojego pomysłu.</p>
<p>Nie tracąc cennego pracownika znalazł sposób na to by móc od czasu do  czasu uwolnić się od jego nadgorliwości i spokojnie w ciszy odpocząć,  zregenerować swoje siły i pomedytować.</p>
<p>Każdy ma takiego Demona, który cały czas musi się czymś zajmować,  skacze nam po głowie i nie daje spokoju. Ciągle rozpatruje stare,  zamknięte sprawy, których przecież już zmienić nie możemy albo ucieka  w przyszłość, która jest niepewna i może być pełna niespodziewanych  wydarzeń.</p>
<p>Czy chcemy czy nie chcemy ciągle zamartwiamy się różnymi kłopotami,  problemami z brakiem pieniędzy, ze zdrowiem, z pracą, rodziną,  znajomymi, obcymi.</p>
<p>Czasem mamy już tego myślenia dosyć i chcemy odpocząć a On dalej nie  daje nam spokoju, myśli, rozpamiętuje, planuje, przeżywa, roztrząsa &#8230;</p>
<p>Zwariować można od tego myślenia!</p>
<p>W tej pełnej stresów gonitwie zapominamy o tym, co najważniejsze,  o sobie i o swoich priorytetach.</p>
<p>Stajemy się nerwowi, niespokojni. Tak naprawdę trudno skupić się nam  na jednej istotnej sprawie a co najważniejsze nie możemy się od tego  ciągłego napięcia uwolnić, odpocząć, zregenerować swoje siły. Taki stan  może nas doprowadzić do utraty wewnętrznej równowagi i do poważnych  schorzeń psychosomatycznych.</p>
<p>Dlatego też musimy przejąć kontrolę nad naszym zwariowanym Demonem,  od czasu do czasu krępować go i usypiać, by mieć spokojną chwilę dla  siebie.</p>
<p>Jak to zrobić?</p>
<p>Jest na to bardzo prosty sposób, tak prosty jak ten pal wbity na  środku podwórka.</p>
<p>Znam taki dowcip: Jak upolować słonia? Daje mu się trudną zagadkę do  rozwiązania. On będzie sobie nad nią łamał głowę, łamał, łamał, łamał  tak długo, aż sobie ją złamie.</p>
<p>Żeby skrępować naszego wewnętrznego Demona musimy dać mu monotonne  zajęcie, które będzie wykonywał tak długo aż go to uśpi.</p>
<p>On ciągle chce pracować. Chcemy czy nie, ciągle o czymś myśli.</p>
<p>Zauważ jednak, że jesteśmy tego świadomi!</p>
<p>Mamy często taką refleksję: „Ja nie chcę już myśleć a On dalej robi  swoje!”</p>
<p>To nie Ty myślisz tylko Twój umysł. Ty nie jesteś swoim umysłem.</p>
<p>Ty jesteś Świadkiem tego, co On robi i możesz powiedzieć: Basta!</p>
<p>Dosyć tego! Kto tu rządzi? Ja czy mój Demon?</p>
<p>Możemy wykorzystać to, że może On wykonywać jednocześnie tylko jedną  czynność.</p>
<p>Postaw na swoim wewnętrznym podwórku wysoki pal i każ Mu po nim  chodzić. W górę i w dół, w górę i w dół, w górę i w dół&#8230;</p>
<p>Niech powtarza tą czynność monotonnie jak mantrę, tak długo aż się  uspokoi.</p>
<p>Skąd wziąć taką mantrę?</p>
<p>Już ją masz! Powtarzasz ją całe swoje życie: wdech i wydech, wdech  i wydech, wdech i wydech&#8230;</p>
<p>Wystarczy tylko kazać swojemu Demonowi żeby zajął się obserwacją  oddechu!</p>
<p>Tylko tym i niczym więcej!</p>
<p>Ma zająć się tylko tą jedną czynnością!</p>
<p>To takie proste i bardzo skuteczne!</p>
<p><strong>Jak zacząć medytować</strong></p>
<p>Żeby uspokoić umysł, trzeba najpierw uspokoić swoje ciało.</p>
<p>Usiądź wygodnie z prostym kręgosłupem, prostym, ale nie sztywnym.  Pochyl się lekko, uwypuklij do przodu naturalną krzywiznę lędźwiowej  części kręgosłupa i wyprostuj się zachowując ten naturalny jego kształt.</p>
<p>Ręce połóż swobodnie na kolanach wewnętrzną stroną w dół. Palce obu  dłoni ułóż w Gest Wiedzy (Gyan Mudra), palec wskazujący lekko stykając z  czubkiem kciuka. Pozostałe palce pozostaw wyprostowane ale nie spięte.  Mudra ta polepsza zdolność koncentracji i wzmacnia nas duchowo. Gest  wiedzy ma również działania uzdrawiające, usprawnia pamięć, pomaga przy  bezsenności i nadmiernej senności oraz depresjach i wysokim ciśnieniu  krwi.</p>
<p>Jeśli usiądziesz na krześle postaw stopy płasko na podłodze.</p>
<p>Jeśli potrafisz usiąść w miarę wygodnie na podłodze w siadzie  skrzyżnym musisz zadbać o to, by ta pozycja była stabilna tak by móc  utrzymać ją nieruchomo, przez co najmniej 20 minut. Kolana powinny  dotykać podłogi i być punktami podparcia.</p>
<p>W tym celu podnosi się miednicę wyżej używając specjalnej poduszki  lub zrolowanego koca. Koc składa się wzdłuż na pół, potem jeszcze raz na  pół i roluje.</p>
<p>Po przyjęciu stabilnej pozycji skup się na doznaniach w ciele.</p>
<p>Staraj się maksymalnie rozluźnić wszystkie swoje mięśnie.</p>
<p>Sprawdź czy nie napinasz mięśni na owłosionej części głowy. (Właśnie  te napięcia często są przyczyną bólu głowy.) Czy nie marszczysz czoła  i nie unosisz brwi, czy nie zaciskasz szczęk, czy nie unosisz do góry  barków, czy rozluźnione są Twoje ręce, ramiona i przedramiona, czy nie  zaciskasz pięści?</p>
<p>Poruszaj lekko głową i znajdź dla niej neutralną pozycję tak by jej  utrzymanie nie wywoływało żadnego napięcia. Nie pochylaj za bardzo głowy  do przodu ani nie trzymaj jej zbyt wysoko.</p>
<p>Następnie weź trzy głębokie oddechy, po czym przestań już kontrolować  oddech. Staraj się być tylko jego obserwatorem.</p>
<p>Skup się na kolejnych fazach oddechu, zauważaj, kiedy zaczyna się  wdech i kiedy się kończy. Potem jest krótka przerwa. Bądź świadomy,  kiedy zaczyna się wydech i kiedy się on kończy. I znowu następuje krótka  przerwa.</p>
<p>Utrzymaj maksymalne skupienie na jednym całym cyklu.</p>
<p>Gdy potrafisz to zrobić to potrafisz też wydłużyć to skupienie uwagi  na dwóch, potem na trzech i więcej pełnych cyklach oddechu.</p>
<p>Chodzi o to żeby odciągnąć uwagę umysłu od tego, co zwykł cały czas  robić, czyli od myślenia.</p>
<p>Mamy więc nie myśleć!</p>
<p>Mamy nie myśleć tylko obserwować oddech &#8211; ale to jest bardzo trudne.</p>
<p>Nasz umysł będzie nam „uciekał”.</p>
<p>Będziemy się co jakiś czas „łapać” na tym, że myślimy.</p>
<p>Nie róbmy jednak z tego problemu, to jest normalny proces.</p>
<p>Zauważmy tylko, że myślimy i spokojnie wracajmy do obserwacji  oddechu.</p>
<p>Bardzo pomocne jest liczenie oddechów od 1 do 10.</p>
<p>Zalecam liczyć tak: wdech – 1, wydech   2, wdech –  3, wydech – 4  i tak do 10 i znowu: wdech - 1, wydech – 2 itd.</p>
<p>Kiedy zauważamy, że umysł nam uciekł i znowu myśli, krótko  stwierdzamy ten fakt i wracamy do obserwacji oddechu.</p>
<p>Powinniśmy sobie zaplanować jak długo będziemy to robić i starać się  tego zobowiązania dotrzymać. Na początku optymalnym czasem będzie 20  minut.</p>
<p>To jest bardzo prosta praktyka.</p>
<p>Jej efekty i korzyści są jednak nie do przecenienia.</p>
<p>Przynosi nam wewnętrzne wyciszenie, uspokojenie, buduje bazę  wewnętrznego spokoju zwiększając naszą odporność na stres.</p>
<p>Nasz organizm posiada cudowne możliwości regeneracji i samoleczenia.  Trzeba mu tylko na to pozwolić. Dla mnie ta praktyka jest najlepszym na  to sposobem.</p>
<p>Obserwacja oddechu prowadzi bowiem do wyciszenia umysłu.</p>
<p>Osiągnięcie wewnętrznego wyciszenia to wstęp do medytacji.</p>
<p>Tak więc, jest to najprostsza i najbardziej naturalna technika  medytacyjna.</p>
<p>Otwiera ona nam drogę do wewnętrznego świata.</p>
<p>Jest to też najlepsza rzecz, jaką mogę Ci ofiarować przed wyruszeniem  w dalszą drogę.</p>
<p>Ta droga i ten wewnętrzny świat nigdy i nigdzie się nie kończy!</p>
<p>To jest podpowiedź do pytania: Kim Jestem?</p>
<p>Tego jednak można tylko doświadczyć.</p>
<p>Pamiętaj, każda droga zaczyna się od pierwszego kroku!</p>
<p>A więc? W drogę?!</p>
<p>Autor: <span><strong>Wiesław Ozga</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/03/21/dlaczego-warto-medytowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga do przebudzenia</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/03/21/droga-do-przebudzenia/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/03/21/droga-do-przebudzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:40:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się  dzieckiem. Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym  innym jak oduczaniem wszystkiego czego się nauczyło.
Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się dzieckiem.  Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym innym jak  oduczaniem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się  dzieckiem. Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym  innym jak oduczaniem wszystkiego czego się nauczyło.</strong></p>
<p>Wielcy mistycy często nawoływali do tego by ponownie stać się dzieckiem.  Droga do przebudzenia tak naprawdę nie wiąże się z niczym innym jak  oduczaniem wszystkiego czego się nauczyło.<br />
Świat który nas otacza  doświadczamy przez programy które w nas zainstalowało społeczeństwo,  przez schematy i filtry którym pozwoliliśmy rozgościć się w naszym  umyśle.<br />
Małe dziecko doświadcza świata do momentu w którym nie  zaczniemy wpajać mu nazw rzeczy. Kiedy nauczymy go wyrazu pies,  przestaje tak naprawdę go widzieć, tym jednym wyrazem nazwie małego  pieska jak i większego, rasy takiej i takiej, koloru takiego i  takiego&#8230; a każda z nich jest inny.<br />
Przestaje doświadczać psa, widzi  psa a umysł dokleja mu suchą etykietkę z wyrazem pies, nie zachwyca się  nim tak jak przy pierwszym kontakcie bo umysł już go przypisał do  odpowiedniej kategorii. Dorastając poznajemy w ten sposób cały świat i  naturalnie przestajemy się nim zachwycać bo widzimy go przez pryzmat  słów których znaczenie znamy i na znaczeniu których się podświadomie  skupiamy.<br />
Jeżeli Twoim celem jest rozwój duchowy, praktykując  medytacje zaczynasz rodzić w swoim umyśle pustkę, opróżniasz umysł z  wewnętrznych dialogów, dziwnych programów i chorych instalacji, by  spojrzeć na świat tak jak patrzy dziecko, które nie ma jeszcze tego  całego syfu w głowie. Przeczytaj poniższe bajki i zastanów się nad tym.</p>
<p>&#8220;-  Kiedy zostanę oświecony?<br />
- Kiedy zobaczysz &#8211; odpowiedział Mistrz.<br />
-  Kiedy zobaczę &#8211; co?<br />
- Drzewa, kwiaty, księżyc i gwiazdy.<br />
- Ależ  widzę je codziennie.<br />
- Nie. To, co widzisz &#8211; to jedynie papierowe  drzewa, papierowe kwiaty, papierowy księżyc<br />
i papierowe gwiazdy.  Żyjesz bowiem nie w rzeczywistości, lecz w twych słowach i w myślach.<br />
I,  jakby tego było mało, po chwili dodał uprzejmie:<br />
- Żyjesz papierowym  życiem i umrzesz papierową śmiercią. &#8221;</p>
<p>&#8220;- Można  wyróżnić trzy etapy w rozwoju życia duchowego &#8211; stwierdził Mistrz.<br />
-  Etap cielesny, duchowy i boski.  &#8211; Na czym polega etap cielesny &#8211; pytali  poruszeni uczniowie.<br />
- Na tym etapie widzi się drzewa jako drzewa i  góry jako góry.<br />
- A etap duchowy?<br />
- Na tym etapie człowiek widzi  rzeczy głębiej, a więc drzewa nie są już drzewami,<br />
a góry nie są już  górami.  A etap boski?<br />
- Ach, to już jest Oświecenie powiedział  Mistrz ironicznie uśmiechając się.<br />
- Na tym etapie drzewa znów stają  się drzewami, a góry górami. &#8220;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/03/21/droga-do-przebudzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyciąganie odpowiedniego partnera</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/przyciaganie-odpowiedniego-partnera/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/przyciaganie-odpowiedniego-partnera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 18:59:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[Relaksacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wizualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[przyciąganie]]></category>
		<category><![CDATA[związki partnerskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[Jak wykreowac sobie wlasciwego partnera. Male przypomnienie z praw przyciagania
1. OKRESL CZEGO CHCESZ
Proponuję skoncentrować się na ISTOCIE tego, czego pragniemy, tego czego chcemy razem z partnerem przejawiać, tworzyć i osiągać. Koncentrowanie się na istocie danej rzeczy, wydarzenia, osoby, ktore chcemy przyciągnąć do naszego życia daje niesamowite rezultaty. Nie musisz wymieniać dokładnie jaki ma byc Twój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wykreowac sobie wlasciwego partnera. Male przypomnienie z praw przyciagania</p>
<p>1. OKRESL CZEGO CHCESZ</p>
<p>Proponuję skoncentrować się na ISTOCIE tego, czego pragniemy, tego czego chcemy razem z partnerem przejawiać, tworzyć i osiągać. Koncentrowanie się na istocie danej rzeczy, wydarzenia, osoby, ktore chcemy przyciągnąć do naszego życia daje niesamowite rezultaty. Nie musisz wymieniać dokładnie jaki ma byc Twój partner i jakie dokładnie ma być Twój przyszy związek.</p>
<p>Skup się na jego ISTOCIE a resztę pozostaw Mądrości Istnienia.</p>
<p>Co to jest owa Istota? Aby to poczuć wyobraź sobie, że jesteś w szczęśliwym związku, oboje promieniejecie. Uczucie radości i szczęścia, które towarzyszą takim wyobrażeniom mają niezwykłą moc kreacji. Zauważ jakie jakości tego związku w swym wnętrzu uznajesz za najistotniejsze np. wzajemna harmonia, wzajemny rozwój, szacunek, radość itp. To jest właśnie owa Istota Twojego pragnienia.</p>
<p>Bardzo pomocna może być praca nad symbolem pragnienia. Podczas stanu relaksacji otwierasz się na pojawienie się w Tobie wyobrażenia symbolu Twojego pragnienia. Gdy on juz się pojawi pracuj z nim. Możesz umieścić go na górze, na którą się wspinasz i gdy wreszcie docierasz na szczyt symbol promieniuje i woła Cię, Ty bierzesz go do dłoni i czujesz przepełniające Cię szczęście, spełnienie, wdzięczność. Pamiętaj, że uczucia, jakie powstają przy tych wyobrażeniach mają silną moc przyciągania i kreacji.</p>
<p>Chociaz spotkalam sie z zaleceniami by dokladnie okreslac jaki partner powinien byc, jak sie przejawiac, jakie miec cechy, często nawet lącznie z wyglądem to osobiscie nie zachęcam do tego. Przetestowałam ten sposób i nie zdało to egzaminu w moim przypadku. Za każdym razem okazywało się, że brakowało jednak jakiejś istotnej cechy lub zaleta w danym układzie cech była tak dominująca, że stawała się wadą i tym podobne rzeczy.</p>
<p>Taktyka ta prowadzi do rozczarowań, powoduje, że koncentrujemy się na tym jaki powinien być partner byśmy mogli być szczęśliwi.<br />
Stwarzanie w swym umyśle ideału związku, jak i ideału partnera i nie dopuszczanie do siebie żadnej innej możliwości niż iluzja, ktorą sobie wymyśliliśmy moga być bardzo upośledzające. W ten sposób ktoś, kto nie posiada jakiejś cechy z miejsca odpada a może okazać się, że to Wasze Wyższe Jaźnie zaaranżowały Wasze spotkanie i tylko od Was zależało, czy dacie sobie szansę na cudowny, rozwijający związek. Ideał, który sobie w umyśle stworzyliśmy nie do końca może być czymś dla nas właściwym. W moim życiu pojawił się kiedyś taki ideał, podobnie jak i wcześniej w życiu mojego partnera, obydwa ideały okazały się totalną pomyłką, pewnym zaślepieniem. A wyglądali i zachowywali się właśnie tak jak sobie w głowie zakodowaliśmy, że mają się zachowywać nasi idealni partnerzy.</p>
<p>Zamiast trzymać się kurczowo swych ideałów, czasem lepiej poddać się Mądrości Istnienia, ona wie, kogo przyciągnąć do nas abyśmy mogli pobrać najlepsze lekcje i najlepiej rozkwitać. I nawet jeśli związek jaki przyciągnęliśmy nie przetrwa to będzie on dla nas treningiem, wspaniałą możliwością rozwoju i przygotowaniem do dalszego życia, ponieważ po okresie rozpaczy będziemy mogli zobaczyć szerszy obraz tego co się stało i zauważymy, że to wszystko było niezwykle cennym treningiem.</p>
<p>Ideały są jedynie iluzjami a iluzje nie istnieją ponieważ są tworzone przez umysł. Nie ma idealnych związków bo ideał to twór umysłu a umysł nie jest doskonałym twórcą. Gdy mamy w głowie silnie zakodowane ideały związku i idealnego partnera to gdy jakiejś cechy zabraknie a inna przejawia się inaczej niż byśmy chcieli wycofujemy swą miłość i popadamy w rozczarowanie, w rozżalenie. Koncentrujemy się na partnerze, jak się powinien zachowywać, jaki być byśmy mogli byc w pełni szczęśliwi. Pojawiają się presje i oczekiwania. Miłość przeradza się wtedy w koszmar.<br />
Odmienne od naszych oczekiwań zachowanie partnera wywołuje w nas cierpienie, ponieważ inaczej to sobie wyobrażamy, ponieważ mamy zakodowane, że powinno to być tak i tak a jak nie jest to cierpimy. A tak wcale być nie musi.<br />
Ważnym jest zatem aby na czas pracy z energią odstawić swoje wyobrażenia i otworzyć się na to co przychodzi z Twojej wewnętrznej mądrości a nie z umysłu.</p>
<p>• ODSTAW NA BOK SWOJE IDEAŁY POWSTAŁE W UMYŚLE<br />
• OTWÓRZ SWE SERCE NA WEWNĘTRZNE PROWADZENIE<br />
• POZWÓL BY OKREŚLIŁO ONO ISTOTĘ TWEGO PRAGNIENIA<br />
• KONCENTRUJ SIĘ NA TEJ ISTOCIE I NA UCZUCIACH JAKIE ONA W TOBIE WYWOŁUJE<br />
• PRZYWOŁAJ SYMBOL SWEGO PRAGNIENIA I PRACUJ Z NIM, CZĘSTO GO PRZYWOŁUJ, SKUPIAJ SIE NA UCZUCIACH JAKIE W TOBIE WYWOŁUJE</p>
<p>2. MODLITWA/INWOKACJA/ WYPOWIEDZENIE ŻYCZENIA</p>
<p>Aby modlitwa przyniosła skutek musi towarzyszyć jej ufność, poczucie pewności i zaufania, że się STANIE. Modlitwa jest zarzuceniem kontroli.<br />
Dobrowolnie rezygnujesz z usilnego kontrolowania danego procesu umysłem to jest np. dalszego analizowania, asekurowania się, gorączkowego poszukiwania rozwiązania, zamartwiania się na rzecz poddania się Istnieniu, Nieskończonej Inteligencji.</p>
<p>Wypowiedz swe zaklęcie i oddaj je w ręce Nieskończonej Inteligencji przenikającej wszystko. Wypowiedź zakończ wyrażeniem pewności i ufności, że tak się stanie w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, w najlepszy z możliwych sposobów i z największą korzyścią dla jak największej liczby osób.</p>
<p>Zamiast modlitwy możesz używać AFIRMACJI, obydwie metody się nie wykluczają, jeśli chcesz ich używać jednocześnie. Jeśli pojawia się w Tobie niecierpliwość, próby kontroli sytuacji możesz potwarzać ten akt poddania się Mądrości Istnienia.<br />
Nie moja rola by nauczać o cierpliwość gdyż nie jestem całkowicie wolna od niecierpliwości, z mojego doświadczenia jednak wynika, że niecierpliwość oddala od celu, jest krokiem wstecz, brakiem zgody na Tu i Teraz, chcesz już być gdzieś indziej, nie Tu i nie Teraz. Zamiast tego można wyrobić sobie postawę, w której wszystko co dzieje się Tu i Teraz jest istotne, ważne. W przypadku procesu przyciągania partnera możemy to potraktować jako cenny czas na pracę nad sobą, na przyjrzenie się uczuciom jakie wywołuje myśl o byciu w związku, na przyjrzenie się sobie. Nie tyle liczy się cel i jego osiągnięcie co proces życia, który się dzieje.</p>
<p>• WYRAŻAJ SWOJE PRAGNIENIE W FORMIE MODLITWY/ INWOKACJI /AFIRMACJI<br />
• WZBUDZAJ W SOBIE UCZUCIE UFNOŚCI I PEWNOŚCI, ŻE SIĘ STANIE, ŻE JUŻ SIĘ DZIEJE<br />
• ZARZUCAJ KONTROLĘ I NIECIERPLIWOŚĆ PONIEWAŻ ODDALAJĄ OD CELU<br />
• TRAKTUJ CZAS, KTÓRY JEST CI DANY JAKO TRENING PRZYGOTOWAWCZY</p>
<p>3. KOMUNIKACJA Z PRZYSZŁYM PARTNEREM.</p>
<p>Komunikacja z przyszłym partnerem jest możliwa. Jesteśmy połączeni ze sobą jakby niewidzialnymi nićmi i ludzie, którzy mają się poznać już na długo przedtem są ze sobą połączeni i zbliżają się do siebie po niewidzialnych niciach. Często też „wiedzą”, że się spotkają ale ta wiedza jest najczęściej ukryta w podświadomości.</p>
<p>Może komunikować się ze swoim przyszłym partnerem a komunikacja z nim może dać Ci odczuć, że ta osoba JEST a to z kolei zwiększy uczucie pewności i ufności w Wasze rychłe spotkanie.</p>
<p>Jak to robić? Najlepiej w medytacji, we śnie, w relaksie. Skupiaj się na sercu i na swym życzeniu, na uczuciach jakie w Tobie wywołuje. Wypowiedz w duchu prośbę o ukazanie się przyszłego partnera, o jakiś znak od niego. Nie oczekuj i nie partycypuj tego co się pojawi. Bądź otwarty na to co się pojawia i bądź bardzo uważny ponieważ możesz chcieć żeby ktoś lub coś konkrentego się pojawiło a tymczasem Wyższa Jaźn podsuwa Ci coś/ kogoś zupełnie innego! Twój przyszły partner może pojawić się jako symboliczna postać, jak swoje Wyższe Ja a może w ogóle się nie pojawić a po medytacji zaczną do Ciebie przychodzić zaskakujące inspiracje, impulsy. Skupiaj się na swym sercu i posyłaj światło ku temu co się pojawia. Jeśli nie usłyszysz ani nie zobaczyć nic podczas medytacji nie rozczarowuj się ale poslij ku światu swoją miłość i gotowość wraz z życzeniem by trafiła do właściwej osoby otwartej na relację z Tobą, najlepiej z Tobą harmonizującej.</p>
<p>• SKORZYSTAJ Z MOŻLIWOŚCI KOMUNIKACJI Z PRZYSZŁYM PARTNEREM<br />
• UFAJ WEWNĘTRZNEMU GŁOSOWI TWOJEJ WYŻSZEJ JAŻNI I BĄDŹ OTWARTY NA PRZEWODNICTWO</p>
<p>4. MIEJ ODWAGĘ</p>
<p>Miej odwagę by otworzyć swe serce na doświadczenie partnerskiej miłości. Miej odwagę kochać tak jakbyś nigdy nie był zraniony.<br />
Miej odwagę być sobą jesli nie chcesz być kochanym za to kim nie jesteś.<br />
Miej odwagę porzucić wcześniejsze wyobrażenia pochodzące z umysłu i otworzyć się na wewnętrzne prowadzenie.<br />
Miej odwagę rzucić się do oceanu, którego fale Cię poprowadzą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/przyciaganie-odpowiedniego-partnera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczucie bezpieczeństwa w kreacji</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/poczucie-bezpieczenstwa-w-kreacji/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/poczucie-bezpieczenstwa-w-kreacji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 18:57:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[Relaksacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wizualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli temat twej kreacji budzi w tobie lęk, nie zajmuj się nim, dopóki nie uwolnisz się od lęku. Jeżeli odczuwasz lęki przed: metodą kreacji, przed Bogiem i Jego karą ZA BOGACTWO, czy lęk przed zawiścią ludzi, możesz mieć pewność, że większość kreacji ci nie wyjdzie. Zanim zabierzesz się za nie, musisz skoncentrować się na rozwinięciu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli temat twej kreacji budzi w tobie lęk, nie zajmuj się nim, dopóki nie uwolnisz się od lęku. Jeżeli odczuwasz lęki przed: metodą kreacji, przed Bogiem i Jego karą ZA BOGACTWO, czy lęk przed zawiścią ludzi, możesz mieć pewność, że większość kreacji ci nie wyjdzie. Zanim zabierzesz się za nie, musisz skoncentrować się na rozwinięciu poczucia bezpieczeństwa. Korzystne będzie, jeśli otworzysz się również na świadomość bożej opieki i ochrony nad tobą.</p>
<p>Sprawdź, jak to jest z twoim poczuciem bezpieczeństwa?<br />
1) Tym, co spędza mi sen z oczu, jest&#8230;.<br />
2) Najbardziej boję się&#8230;.<br />
3) To mnie podnieca, kiedy boję się &#8230;..<br />
4) Uwielbiam się bać&#8230;&#8230;<br />
5) Gdybym czuł się całkowicie bezpiecznie, wówczas moje życie &#8230;&#8230;<br />
6) Gdybym czuł się całkowicie bezpiecznie, wówczas moje ciało &#8230;&#8230;.<br />
7) Gdybym czuł się całkowicie bezpiecznie, wówczas moje otoczenie &#8230;&#8230;<br />
8 ) Najbardziej boję się mojego lęku przed &#8230;&#8230;.<br />
9) Najbardziej nienawidzę mojego lęku przed &#8230;&#8230;.<br />
10) Zawsze bałem się, że stracę &#8230;..<br />
Teraz spróbuj ułożyć sobie afirmacje przeczące twojemu poczuciu zagrożenia. Np.:<br />
1 i 2. Jestem zawsze bezpieczny wobec&#8230;..<br />
3 i 4. Uwalniam się od zachłanności na lęk przed &#8230;&#8230; Uwalniam się od podniecenia, gdy oczekuję na &#8230;.. Wybieram spokoje, bezpieczne i jednocześnie ciekawe życie.<br />
5, 6 i 7. Jestem całkowicie bezpieczny, gdy czuję się bezpiecznie. Moje ciało, (życie, otoczenie) jest dla mnie w pełni bezpieczne, nawet gdy czuję się bezpiecznie.<br />
8 i 9. Przebaczam sobie, że bałem się &#8230;&#8230;.. Jestem bezpieczny z &#8230;. Wybieram &#8230;&#8230; (na odwrót).<br />
10. Zasługuję, by to zawsze mieć. Kiedy mam wrażenie, ze tracę, na mojej drodze pojawia się nowa &#8211; jeszcze większa wygrana.</p>
<p>Bez poczucia bezpieczeństwa z pewnością nie będziesz miał ochoty na odnoszenie sukcesów. No bo po co odnosić sukcesy, po co osiągać cokolwiek, jeśli wydaje się, że wszędzie czai się zagrożenie i że zaraz można wszystko stracić? To, że można stracić efekty swojej pracy jest niczym w porównaniu z upiorną wizją wszędzie czającego się niebezpieczeństwa, na którego odparcie trzeba być gotowym. Ta gotowość zabiera tyle energii, że na cokolwiek innego już jej nie starcza. Gotowość do obrony i do walki z zagrożeniem absorbuje uwagę, siły i czas tak, że nie ma ich na cokolwiek innego.</p>
<p>Kiedyś świat wydawał lepszy, bardziej przyjazny, ponieważ nikt nie oglądał horrorów, ponieważ wstrząsające wiadomości z kraju i ze świata nie docierały do ludzi z taką intensywnością i agresywnością, jak w dobie telewizji czy radia. Ale ludzie też pożądali mocnych wrażeń, co manifestowało się nawet bardziej brutalnie, bo w formie np. wojen.<br />
Spójrzmy wokół siebie: wszyscy narzekają, że brak im pieniędzy na życie, ale jakoś nikt z tego powodu nie umiera. Na razie. Znany mi jest przypadek, kiedy to bieszczadzcy rolnicy protestując przeciw przywilejom &#8220;miastowych&#8221; i chcąc wyłudzić podwyżki cen opowiadali turystom, że nie mają jajek, bo zaraza wybiła im kury. I zaraza przyszła, w pół roku później.<br />
Podobnie bywa, kiedy dorośli modlą się o pokój, to dzieciaki pragną wojny, bo wtedy nie trzeba iść do szkoły. A szkoła wydaje im się większym złem, przynajmniej dopóki nie przeżyją wojny.</p>
<p>Moc kreacji ludzkich umysłów jest niesamowita, choć najczęściej jej efekty nie są rozpoznawane w porę. Ludziom dzieje się coraz gorzej, ponieważ kręcą zamiast pracować, ponieważ wierzą w &#8220;prawdę&#8221; dzienników telewizyjnych i sprawozdań prasowych. GDYBY CHCIELI POZNAĆ PRAWA KIERUJĄCE KREACJĄ, WÓWCZAS MOGLIBY ŚWIADOMIE I CELOWO WYKORZYSTYWAĆ SWĄ MOC. Rzecz w tym, że na początku ciągnie ich do negatywnych działań i pomysłów, czyli nie w kierunku poprawy swojego życia, a w kierunku pogorszenia życia innym, odkucia się. To jednak działa na krótką metę, choć w Afryce niektórzy z tego nieźle żyją: zarówno rzucenie jak i odczynienie czaru ma tam wysoką cenę!<br />
Jak widzisz, na poczuciu zagrożenia niektórzy zarabiają niezłe pieniądze. Najlepiej prosperują zakłady zbrojeniowe, a największą popularnością cieszą się telewizje transmitujące program z miejsc, w których toczy się wojna, lub walka z żywiołem. Niezłą publiczność mają też przesłuchania w sprawach afer. I na pewno w interesie właścicieli środków masowego przekazu, towarzystw asekuracyjnych czy rządu nie leży, byś się czuł bezpiecznie. W ich interesie leży, byś płacił im za to, że „zapewniają” ci bezpieczeństwo, czyli sprawiają wrażenie, że cię bronią i ochraniają (płacisz np. wysokie podatki na wojsko i policję, wysokie składki, by się ubezpieczyć na wypadek śmierci, a jaką z tego będziesz miał korzyść, gdy umrzesz?). Ci, którzy żerują na poczuciu zagrożenia, mają do dyspozycji ogromne fundusze powierzone im przez wystraszonych klientów. Wydaje się, że za takie pieniądze mogą wszystko, a jednak tak naprawdę, nikt poza tobą i Bogiem nie może cię ochronić.</p>
<p>Wielu ucieka przed tym, czego nie chce, czego się boi. A prawda jest taka, że to, przed czym uciekasz, prędzej czy później cię dopadnie.<br />
A więc nie uciekać, kiedy cię gonią?<br />
Tego nie zalecam na sto procent. Najpierw bowiem należy zmienić intencje wobec siebie i przyjąć bożą ochronę. Czyny, którym nie towarzyszy zmiana świadomości, niczego nie zmieniają w naszej karmie. Jeśli cię więc gonią, masz uciekać, żeby zdążyć zmienić intencje. Kiedy je zmienisz, nikt cię nie będzie gonić. No chyba, żeby chodziło o to, że masz pogłębić swoje zaufanie do Boga i Jego ochraniającej mocy. Znam kilka przypadków, kiedy to goniona przez jakiegoś „typa” kobieta przypominała sobie o Bogu, modliła się o ochronę, a wówczas „typ” stawał niby rażony gromem.<br />
Jeśli oczekujesz, że ktoś cię ochroni, to tak na pewno się stanie. Zaznaczam, że lepiej oczekiwać na ochronę Boga niż ludzi. Znam bowiem wiele kobiet, które oczekując, że silny mężczyzna je obroni, prowokują tym oczekiwaniem zaczepki, bójki czy napady. No i wreszcie nie jest nudno! Naprawdę, miałem koleżankę, z którą wszyscy bali się chodzić, bo z kim by nie szła, był zaczepiany i „musiał” udowadniać swą „męskość”. Chłopaki wiedzieli, że ona w jakiś sposób prowokuje te sytuacje, podczas gdy ona była przekonana, że to oni powariowali.</p>
<p>Poczucie bezpieczeństwa powinno być podstawowym fundamentem, na którym budujesz swoje życie, swoją przyszłość. Od jakości fundamentu zależy trwałość budowli, jaką wznosisz, a więc i twoja przyszłość. Materialne poczucie bezpieczeństwa jest kruche i niestałe. W materialnym świecie często brakuje ci wsparcia wyższej mocy, której mógłbyś całkowicie zawierzyć. Ale przecież istnieje Bóg, który nadaje wszystkiemu kształt doskonałości i pełni.<br />
Doskonałą równowagę uzyskasz mając świadomość, że Bóg cię ochrania, ale też jednocześnie, że jesteś już wolny od prowokowania do różnych niemiłych zdarzeń w twoim życiu (np. poczuciem winy lub zachłannością na mocne wrażenia). Aha, jest jeszcze coś. Nazywa się to świadomością zaradności. Kiedy wiesz, że z wszystkim z łatwością (a może i z bożą pomocą) sobie dasz radę, wtedy czujesz się bezpiecznie.</p>
<p>Poniżej proponuję zestaw wybranych afirmacji bezpieczeństwa:<br />
Bóg mnie ochrania zawsze i wszędzie, więc jestem bezpieczny i w porządku. Otwieranie się na boże dary i błogosławieństwa jest dla mnie bezpieczne i korzystne. Powierzenie się Bogu i Jego kierownictwu gwarantuje mi sukcesy i bezpieczeństwo materialne. To bezpieczne i korzystne, gdy rozwijam w sobie świadomość nieograniczonego bogactwa. Powierzenie się Bogu i Jego kierownictwu gwarantuje mi wolność osobistą i nieustanne sukcesy. Powierzenie się Bogu i Jego kierownictwu gwarantuje mi boskie wsparcie w każdej dziedzinie mego życia. To bezpieczne i korzystne, gdy kieruję się wewnętrznym głosem mojej intuicji. Ufam swemu szczęściu w życiu, więc jestem bezpieczny. Ufam swemu szczęściu w życiu, więc wszystko doskonale mi wychodzi. Moje decyzje gwarantują mi sukcesy, ponieważ są zgodne z wolą Boga. Moje decyzje gwarantują mi niezależność i bezpieczeństwo, ponieważ są zgodne z wolą Boga. To bezpieczne i korzystne, gdy kieruję się w życiu życzliwością dla siebie i innych. To bezpieczne i korzystne, gdy ufam swej spontaniczności. Jestem niewinny i w porządku wobec siebie i Boga, a więc jestem bezpieczny zawsze i wszędzie.</p>
<p>Kolejne afirmacje musisz już dodać samodzielnie, w zależności od twoich indywidualnych potrzeb.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/poczucie-bezpieczenstwa-w-kreacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medytacja &#8211; co to jest?</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/medytacja-co-to-jest/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/medytacja-co-to-jest/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 18:55:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=27</guid>
		<description><![CDATA[Na jej temat napisano wiele ksiąg. Wydaje się, że towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów.
Istnieje wiele systemów i technik medytacyjnych. Jest wiele przepisów mówiących w jaki sposób medytować. Medytacja jest znana i praktykowana na całym świecie, bez względu na kolor skóry czy wyznanie.
Jak dowodzą współczesne badania naukowe ma ona dobroczynne oddziaływanie na cały nasz organizm. Poprawia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na jej temat napisano wiele ksiąg. Wydaje się, że towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów.</p>
<p>Istnieje wiele systemów i technik medytacyjnych. Jest wiele przepisów mówiących w jaki sposób medytować. Medytacja jest znana i praktykowana na całym świecie, bez względu na kolor skóry czy wyznanie.</p>
<p>Jak dowodzą współczesne badania naukowe ma ona dobroczynne oddziaływanie na cały nasz organizm. Poprawia zdolność koncentracji, wzmacnia pamięć, uwalnia od stresów, „podnosi inteligencję”, powoduje poczucie zadowolenia i szczęścia. Naukowcy mówią, że osoby medytujące są w stanie widzieć więcej niż inni.</p>
<p>Nasz niećwiczony umysł ma ograniczone możliwości i kiedy jest atakowany przez zbyt dużą liczbę bodźców wzrokowych następujących bardzo szybko jeden po drugim, nie jest w stanie części z nich odnotować. Uczeni wyliczyli, że potrzebuje on co najmniej półsekundowej przerwy pomiędzy dobiegającymi z zewnątrz impulsami, by w odpowiadającej za pamięć krótkotrwałą korze przedczołowej dostrzec i przeanalizować wszystkie z nich. W ten sposób umyka nam wiele z tego, co dzieje się wokół.</p>
<p>Na szczęście wiadomo, iż umysł to nie słoik, który napełnia się po brzegi i osiąga kres swoich możliwości. Można go wyćwiczyć, by działał lepiej, czyli szybciej i sprawniej. I tak, jak ćwiczenia fizyczne usprawniają nasze ciała, czyniąc je bardziej elastycznymi i giętkimi, tak medytacja, która jest ćwiczeniem umysłu w dosłownym tego słowa znaczeniu, usprawnia jego działanie. Osoby, które uprawiają ją regularnie, widzą więcej.</p>
<p>O dobrym wpływie medytacji na umysł świadczą też wcześniejsze badania uczonych z USA. Dr Sara Lazar z Harwardzkiej Szkoły Medycznej udowodniła, że kora mózgowa osób medytujących jest w kilku miejscach grubsza niż u osób, które jej nie praktykują. Chodzi o trzy rejony odpowiedzialne za podejmowanie decyzji, zdolność koncentracji i pamięć krótkotrwałą.</p>
<p>Z kolei dr Bruce O&#8217;Hara z Uniwersytetu Kentucky pokazał, że medytacja odświeża umysł znacznie lepiej niż sen. A sam prof. Richard Davidson już kilka lat temu za pomocą EEG badał zapis aktywności mózgów kilkudziesięciu mnichów buddyjskich. Okazało się, że ich mózgi wytwarzały silne fale gamma o wysokiej częstotliwości, które świadczą o zwiększonej uwadze i przeżywaniu emocji.</p>
<p>Ludzie medytujący są mniej podatni na zdenerwowanie, wzburzenie, stres, a regularne jej stosowanie porządkuje emocje, wycisza umysł, pomaga w twórczym rozwiązywaniu problemów i podejmowaniu wyzwań. Jej dobroczynne działanie rozciąga się niemal na wszystkie aspekty ludzkiego życia. Jest także znakomitym środkiem wspomagającym leczenie i dochodzenie do zdrowia. Medytowali Izaak Newton, Leonardo da Vinci, Albert Einstein, Beatlesi.</p>
<p>Co jest istotą medytacji? Wydaje się, że wyciszenie.<br />
Jak to osiągnąć?<br />
Bardzo prosto &#8211; skupiając się tylko na jednej, wybranej rzeczy.</p>
<p>Możesz praktykować różne formy medytacji &#8211; jest ich ogromna ilość. Twój wybór będzie zależał od twoich osobistych upodobań, twojej osobowości. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.</p>
<p>Aktywni mogą praktykować różne formy medytacji w ruchu np. Tai Chi, jogę, Chi Qung. Istnieje też wiele bardziej pasywnych technik, np. skupienie na własnym oddechu z różnymi dodatkami w postaci wyobrażania sobie cyfr albo napływającego wraz z wdechem spokoju i zdrowia, a wypływających wraz z wydechem toksyn, niepokoju, itp.</p>
<p>Możemy medytować koncentrując umysł na wybranym obiekcie. Możesz przyglądać się detalom z jakich się składa, zwrócić uwagę na kolor, kształt.</p>
<p>Innym sposobem jest skupienie na wybranym dźwięku lub dźwiękach, np. mantrze.</p>
<p>Możesz też wykreować w umyśle przyjemny obraz, relaksujące miejsce i całym sobą zanurzyć się w nie.</p>
<p>Najlepiej, aby każdy na swój użytek znalazł najlepszy lub najlepsze dla siebie formy medytowania. Mogą one zmieniać się wraz ze zmianami zachodzącymi w tobie.</p>
<p>Na leżąco, siedząco, czy w ruchu? Spróbuj wszystkiego, najważniejsze, żebyś zaczął.</p>
<p>Medytacja jest podstawą rozwoju i poszerzania świadomości. Kiedy medytujesz, problemy, zazwyczaj mające swe źródło w pewnego rodzaju pomieszaniu czy to emocjonalnym, mentalnym czy duchowym, przestają „napierać” i coraz częściej ty sam w swoim wnętrzu znajdujesz twórcze podpowiedzi &#8211; rozwiązania. Po pewnym czasie znika niepokój, lęk i chaos myślowy.</p>
<p>Najbardziej naturalnym sposobem medytacji, bez przepisów, reguł, technik, jest twoje życie, każda czynność i chwila. Dobrze, aby to one stały się medytacją. Kiedy tak się dzieje, znikają podziały, antynomie. Płyniesz z nurtem życia. Jak to osiągnąć?</p>
<p>Nie znam gotowych recept, nie znam proporcji ani składników.<br />
Możesz zacząć od zaraz &#8211; spożywanie kolacji z rodziną, rozmowa z dzieckiem, milczenie, spacer po parku czy stanie w kolejce może stać się znakomitą okazją do medytacji. Kiedy jesz, koncentruj się tylko i wyłącznie na tej czynności, bądź całym sobą w tej sytuacji, uczyń z niej jednorazowe, niepowtarzalne wydarzenie, wydarzenie na miarę kosmosu. I tak ze wszystkim i wszystkimi. W chwili spaceru istnieje tylko spacer.</p>
<p>W ten sposób wszystko nabierze innej jakości, nowej optyki. Zniknie rutyna i automatyka zachowań, a ich miejsce zajmą uważność, spontaniczność i intuicja.</p>
<p>Tak medytując, celebrujesz życie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/medytacja-co-to-jest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

