<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Runy wizualizacja magia &#187; Runy</title>
	<atom:link href="http://runy.com.pl/kat/runy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://runy.com.pl</link>
	<description>Strona o runach, wizualizacji, relaksacji i wszystkich sprawach pokrewnych. Zapraszamy.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 14:54:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Runy, astrologia, tarot</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/runy-astrologia-tarot/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/runy-astrologia-tarot/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 09:19:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Runy]]></category>
		<category><![CDATA[Astrologia]]></category>
		<category><![CDATA[tarot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Już dawno, znaleziono optymalne połączenie pomiędzy tarotem, astrologią i runami. W poniższych tabelach znaleźć można zestawienie tych trzech systemów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już dawno, znaleziono optymalne połączenie pomiędzy tarotem,                    astrologią i runami. W poniższych tabelach znaleźć można zestawienie                    tych trzech systemów.<br />
Mimo, że runy naprawdę dużo i trafnie potrafią odpowiedzieć                    na właściwie zadane pytanie, warto jednak zapoznać się &#8211; jakie                    są powiązania pomiędzy tym co mówią runy, astrologia i tarot.                    Połączenie w spotkaniu z klientem run, tarota i astrologii daje                    możlwiość obszerniejszego wglądu w życie człowieka. Czasem chcielibyśmy                    wiedzieć, jaka będzie pora roku, kiedy dana rzecz się wydarzy,                    lub pogłębić charakterystykę danej osoby &#8211; można wtedy skorzystać                    z porównania run do astrologii. Osobowość człowieka jest symbolicznie                    powiązana z procesami natury, co łatwo zauważyć na następującym                    przykładzie.</p>
<p><strong>Runy a astrologia</strong></p>
<p>Baran / Kenaz- nasiono otwiera się, by rozpocząć nowe życie<br />
Byk / Fehu &#8211; wypuszcza korzeń w ziemię i rośnie, opór i wola                    przetrwania<br />
Bliźnięta / Raido &#8211; wypuszcza pęd ku górze, do słońca, egzystuje                    w dwóch światach, podziemnym i ponad ziemią (żywioł ziemi i                    powietrza)<br />
Rak / Berkano &#8211; zapołdnienie, zapylanie, uczucia macierzyńskie                    i ojcowskie, rodzina<br />
Lew / Sowelo &#8211; dojrzałość nasienia, pewność siebie, bogactwo<br />
Panna / Jera &#8211; zbiór plonów, pilność, porządek<br />
Waga / Wunjo &#8211; wprowadzenie równowagi, rozważanie zbóż, segregowanie                    ich<br />
Skorpion / Petro &#8211; proces zamierania, kontynuacja życia w nasieniu<br />
Strzelec / Iwaz &#8211; sen zimowy, rozwój życia duchowego, plany                    na przyszłość, weryfikacja doświadczeń<br />
Koziorożec / Naudiz- krystalizacja, walka o przetrwanie, zimno<br />
Wodnik / Hagal &#8211; oczekiwanie przed wiosną, obserwacja natury<br />
Ryby / Isa &#8211; pęcznienie nasion w ziemi, drgnienie do nowego                    życia w tym, co pozostało po starym</p>
<p><strong>Tarot i runy</strong><br />
Ponieważ run jest 24, natomiast kart tarota 22, dlatego pod                    dwie karty przyporządkowane zostały po dwie runy. Te dwa arkana                    niosą bardzo szeroką i głęboką informację, dlatego przypisanie                    im dwóch run jest logiczne, zwłaszcza dla osoby, która zajmuje                    się tarotem i jego symboliką.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/runy-astrologia-tarot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magia runiczna</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/magia-runiczna/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/magia-runiczna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 09:15:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Magia]]></category>
		<category><![CDATA[Runy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[Wszelka skuteczna magia opiera się na trzech podstawach: wyobraźni, emocjach i odczuciach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł autorstwa Benjamina Rowe</p>
<p><strong>Wszelka skuteczna magia opiera się na trzech podstawach: wyobraźni,            emocjach i odczuciach. Wszystko inne &#8211; wszystkie słowa, gesty, narzędzia            i stroje, wymyślne kręgi i sprzęty &#8211; służy wyłącznie umocnieniu i zogniskowaniu            tych trzech zdolności. Jeśli którejś z nich brakuje, przedsięwzięcie            przypuszczalnie się nie powiedzie, ale opanowawszwy biegle wszystkie            trzy, można obejść się bez praktycznie wszystkich innych rzeczy, które            według niektórych są absolutnie niezbędne w praktyce magicznej. </strong></p>
<p>Spośród tych trzech czynników to emocje napędzają całe przedstawienie;            emocje pochodzące z wnętrzności, nie z serca. Pójdę nawet dalej: moc,            która stoi za magią, to nawet nie tyle emocje (uczucie), co namiętność.            Namiętność w sensie przemożnego pragnienia, żeby zetknąć się z tym,            co się inwokuje; pragnienia, które nie nakłada na ten kontakt żadnych            ograniczeń, ale jest tak jednostronne, że w jego zasięg wchodzi tylko            ta jedna inwokowana moc. I namiętność w sensie bezgranicznego entuzjazmu            dla poczynań, przy pomocy których dąży się do osiągnięcia tego kontaktu.            Przyznaję, jest to przypadek wyidealizowany. Ale im bardziej się do            niego zbliżyć, choćby na kilka chwil, tym większa szansa, że przedsięwzięcie            się uda.</p>
<p>Ta szczególna, dążąca do kontaktu namiętność wytwarza magiczną więź            pomiędzy magiem a tym, co ten mag inwokuje &#8211; albo poszerza ją i wzmacnia,            jeśli taka więź już istnieje. Emocje całkiem dosłownie tworzą między            nimi coś jakby kanał czy pępowinę, przez którą mogą w obie strony przepływać            energia i wiedza. Więź staje się tym silniejsza, im silniejsze są emocje            i im mniej energii marnuje się na zabłąkane myśli i rozpraszanie uwagi.            Tak więc najbardziej pożądana jest jednostronna koncentracja.</p>
<p>Do tego ograniczenia, jakie mag nakłada na upragniony kontakt stają            się ograniczeniami samej więzi, zmniejszając jej &#8220;przepustowość&#8221;.            Jeśli mag będzie się upierał, żeby duchowa moc czy istota zamanifestowała            się w pewien konkretny sposób, to szanse na jej pojawienie się będą            mniejsze &#8211; albo manifestacja będzie słabsza. Ale w przypadku bezwarunkowego            pragnienia doprowadzenia do kontaktu prawdopodobieństwo reakcji będzie            znacznie większe, a kiedy już reakcja się pojawi, będzie silniejsza.            Jeżeli więc mag odprawiający rytuał w celu zdobycia pieniędzy pragnie,            by pojawiły się one w postaci czeku, szanse, że mu się uda, są znacznie            mniejsze, niż gdyby był gotów przyjąć je w każdej formie.</p>
<p>W swej najdoskonalszej postaci ta bezwarunkowa namiętność staje się            niemal nieodróżnialna od tego, co nazywa się Miłością Bożą &#8211; od najbliższego            transcendentalnemu stanowi matczynego aspektu boskości stanu, jaki da            się (w światach manifestacji) osiągnąć. Taka namiętność przeradza się            w stan czystego związku, czystej Miłości, w którym zacierają się wszelkie            rozgraniczenia. Znika tak natura maga, jak i natura inwokowanej istoty,            obie bez reszty zatracone w łączącej je więzi.</p>
<p>Wyobraźnia to środek (czy raczej umożliwienie działania środkowi),            dzięki któremu magia przynosi efekty. Wszystko wskazuje na to, że osobista            wyobraźnia płynnie wtapia się w światło astralne, w rozleglejszy magiczny            wszechświat; nie da się jednoznacznie wskazać granicy, za którą kończy            się jedno, a zaczyna drugie. Obiekt, który był początkowo tworem czysto            wewnętrznym &#8211; zbudowanym i podtrzymywanym przez wyobraźnię maga, napędzanym            siłą jego emocji &#8211; może przenieść się w światło astralne i zacząć żyć            swoim własnym, niezależnym od jego twórcy życiem. Może gromadzić pewien            rodzaj magicznej mocy albo stać się dla niej naczyniem i zacząć oddziaływać            na swojego twórcę (albo innych ludzi) na sposoby, do których nie wystarczy            sama tylko wyobraźnia maga.</p>
<p>Bywa też na odwrót: istoty i moce funkcjonujące na poziomach, których            mag jeszcze nie postrzega, mogą mu się ujawnić poprzez jego bierną,            nastawioną na odbiór wyobraźnię, uświadamiając mu istnienie innych światów            doświadczenia i wprowadzając go w nie.</p>
<p>Wykorzystywane w magii symbole to kształty, które po wyobrażeniu ich            sobie wykazują tendencję do ściągania ze światła astralnego pewnych            konkretnych rodzajów mocy, zawężonych jeszcze przez intencję maga. W            rezultacie kształt naczynia decyduje o tym, co można w nim umieścić;            proste figury geometryczne (takie jak pentagram i heksagram) przyciągają            stosunkowo czyste, podstawowe moce; złożone symbole (na przykład godformy            ) przyciągają odpowiednio złożone kombinacje mocy.</p>
<p>Kiedy mag rzutuje wizerunek symbolu na swoje otoczenie, powstaje magiczna            przestrzeń, w której panują warunki nakłaniające światło astralne do            zgodności z tym symbolem. Obszar ten staje się bardziej atrakcyjny dla            inwokowanych rodzajów mocy, wygodniejszy dla istot magicznych, których            naturę odzwierciedla dany symbol. Świat magicznych mocy i świat maga            przecinają się wtedy, umożliwiając wzajemne oddziaływanie.</p>
<p>(Szczegółowy opis praktyk służących rozwinięciu wyobraźni i stworzeniu            magicznej przestrzeni ogólnego użytku można znaleźć w moim artykule            A Short Course in Scrying. Niniejszy tekst pokazuje na konkretnym przykładzie,            jak wykorzystuje się te dwie rzeczy w sceremonializowanych rytuałach.)</p>
<p>Trzecim filarem i ostatecznym kluczem do osiągnięcia sukcesu w magii            jest coś, co nazywam czuciem albo odczuciem. Żeby spowodować faktyczne            zajście pożądanych warunków, trzeba wytworzyć w sobie wrażenie czy też            odczucie, że stworzone przy pomocy wyobraźni obiekty są rzeczywiste,            a cel operacji już został osiągnięty. Kiedy w magicznym wszechświecie            postępuje się tak, jakby jakaś rzecz była rzeczywista, staje się ona            rzeczywista. To odczucie rzeczywistości jest takim pociągnięciem za            cyngiel, które wyrzuca symbol z wyobraźni w światło astralne.</p>
<p>Łatwo to opisać, ale wygląda na to, że w praktyce to właśnie ten trzeci            czynnik przysparza większości ludzi najwięcej trudności. Winne jest            zwykle intelektualne zwątpienie (&#8221;Przecież wiem, że tylko to sobie            wyobrażam&#8221;) albo różnego rodzaju lęki (na przykład &#8220;A co jeśli            od tego zwariuję?&#8221;) Mag musi na czas trwania operacji bezwzględnie            usunąć jedno i drugie ze świadomości. Kiedy skończy pracę, może sobie            wątpić i drżeć ze strachu, ile mu się podoba; pewna domieszka zwątpienia            i krytycznego podejścia jest w tedy całkiem zdrowa i na miejscu. Ale            w czasie rytuału musi być całkowicie skupiony na odczuwaniu (nie myśleniu!),            że to, co tworzy, jest realne.</p>
<p>Niektórzy mogą się obawiać, że myśl, według której &#8220;wiara przenosi            się na rzeczywistość&#8221; jest w istocie formą autohipnozy czy oszukiwania            samego siebie poprzez zmniejszenie zdolności do krytycznego myślenia.            Tych obaw pozwala się pozbyć odprawienie rytuału z autentycznym powodzeniem.            W którymś momencie operacji zostaje przekroczony pewien próg: siła inwokacji            wywołuje (silniejszą od niej) reakcję pochodzącą skądś z zewnątrz maga.            Wydarzenia w jego magicznej przestrzeni zaczynają żyć własnym życiem,            przynajmniej częściowo niezależnym od jego woli. I &#8211; co najistotniejsze            &#8211; zaczynają przejawiać intensywność, bogactwo i fakturę, których wytworzenie            przy pomocy samej tylko wyobraźni jest po prostu niemożliwe, choćby            się było i najbieglejszym w posługiwaniu się nią. Raz tego doświadczywszy,            nawet sceptyczny umysł będzie musiał przyznać, że wydarzenia te są w            pewnym sensie &#8220;rzeczywiste&#8221;, nawet jeżeli nie są rzeczywiste            w tym samym sensie co bardziej przyziemne zdarzenia.</p>
<p>A zatem żeby magia działała skutecznie, emocje muszą wytworzyć więź            z zewnętrznym wszechświatem magicznym, wyobraźnia musi zogniskować tę            więź, skupiając ją na wyznaczonym celu, a odczucie musi potwierdzić            realność pożądanych rezultatów. Pełen sukces nie nadejdzie za pierwszym            razem; u większości ludzi nawet nie za pięćdziesiątym. Uwarunkowanie            umysłu do właściwego przeprowadzania praktyk magicznych wymaga czasu.            Ale już osiągnięcie jednego sukcesu sprawia, że kolejne przychodzą częściej.</p>
<p>całość artykułu jest dostępna pod adresem: www.czarymary.pl/browe.html</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/magia-runiczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Runiczna mitologia, historia</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/01/08/runiczna-mitologia-historia/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/01/08/runiczna-mitologia-historia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 09:11:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Runy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[Samo słowo runa (run) - oznacza nie tylko literę runiczną, ale przede wszystkim "tajemnicę, wiedzę magiczną".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Samo słowo runa (run) &#8211; oznacza nie tylko literę runiczną,                    ale przede wszystkim &#8220;tajemnicę, wiedzę magiczną&#8221;.                    Słowo to kojarzy się również ze staroniemieckim runa lub runen                    (szeptać), staroangielskim reonian (mruczeć), staroirlandzkim                    run (tajemnica), staroangielskim runian (mówić cicho), albo                    liczbą mnogą irlandzkiego słowa runar (sekrety).</p>
<p>Dla niektórych runy są tylko alfabetem, który służyć miał do                    pisania, dla innych &#8211; magicznym narzędziem podarowanym ludziom                    przez bogów &#8211; dzięki któremu można rozwijać się duchowo, przyciągać                    szczęście, miłość i powodzenie w życiu, odstraszać złe moce.<br />
Okazuje się, że runy nie miały służyć pisaniu, w obecnym znaczeniu                    tego słowa &#8211; najstarsze, znane ludom germańskim formy czytania                    i pisania obejmowały ryte, a nie tworzone za pomocą barwnika                    litery. Runy, przeznaczone były głównie do wycinania w drewnie,                    które było łatwo dostępne, dlatego kształty liter w najwcześniejszej                    fazie unikały krzywizn, które były trudne do wycięcia w tak                    włóknistym materiale. Litery składały się z pionowo prowadzonych                    cięć oraz cięć ukośnych. Unikano nacięć pionowych, które łatwo                    można było pomylić z włóknami drewna i byłyby trudne do rozróżnienia.                    Taka metoda komunikowania się czy zapisywania run była prosta,                    tania i wygodna. Większość Germanów nosiła przy sobie noże.                    Kawałek drewna można było znaleźć wszędzie. Długość runicznej                    wiadomości była zwykle ograniczona, ciężko było o odpowiednio                    duże &#8211; nadające się do rycia bardzo długich tekstów kawałki                    drewna. Do przesyłania informacji małe kawałki drewna z wyrytymi                    runami były idealne. Jeżeli popełniło się błąd w &#8220;pisaniu&#8221;                    można było w prosty sposób zestrugać błędą literę i wyryć ją                    jeszcze raz. A kiedy wiadomość została przekazana, można było                    taką deszczułkę po prostu spalić. Runy ryto także w kamieniu.</p>
<p>Runy kuto w kamieniu lub wycinano w drewnie, ozdabiano nimi                    broń, naczynia, różnorodne przedmioty codziennego użytku, zapisywano                    przy ich pomocy zaklęcia nad drzwiami domów i na dziobach okrętów.                    Magiczne zaklęcia miały odstraszać wrogów i przyciągać powodzenie,                    szczęście i miłość. Obecnie runy służą głównie do wróżenia.                    Do runicznej wróżby można używać run malowanych na kamieniach,                    rytych w drewnie lub po prostu kart runicznych. Runy mogą także                    służyć do tworzenia talizmanów i amuletów czy też mandali runicznych.</p>
<p>Najstarszy alfabet runiczny składa się z 24 znaków. Od pierwszych                    sześciu liter został on nazwany futharkiem. No właśnie, 24,                    a nie jak można spotkać w literaturze &#8211; 25. Ten dodatkowy znak,                    zwany runą wyrd, został dodany podobno dopiero w latach 60-70.                    Choć omawiam tutaj również tę 25 runę &#8211; sugerowałabym, aby jednak                    z niej zrezygnować przy tworzeniu własnych run.</p>
<p>Gdzie i kiedy wynaleziono runy &#8211; dokładnie nie wiadomo. Podobieństwo                    do liter łacińskiego alfabetu kazało dawniej wnioskować uczonym,                    że pismo pojawiło się wśród ludów germańskich zamieszkujących                    w &#8211; lub pobliżu &#8211; Imperium Rzymskiego, co prowadziło do wniosku,                    że runy były adaptacją bardziej prestiżowego alfabetu, na potrzeby                    &#8220;barbarzyńców&#8221;. Wczesne obiekty runiczne odnaleziono                    w Europie, w Pietroassa w Rumunii, Dahmsdorf w środkowych Niemczech                    i w Kowlu na Ukrainie &#8211; co sugerować może, że zostały wynalezione                    w tym rejonie, na pograniczu Dunaju lub za Wisłą, prawdopodobnie                    przez Gotów. Niedawno jednak, wpływowy duński uczony, Erik Moltke,                    argumentował, że runy są autorstwa jednego z germańskich plemion                    zamieszkujących Danię, prawdopodobnie w południowej Jutlandii.                    Mimo wszystko, sprawa nadal pozostaje niewyjaśniona.<br />
Ale, przejdźmy do zupełnie innej i chyba bardziej interesującej                    teorii, wyjaśniającej, skąd wzięły się runy. Ma ona swe korzenie                    w mitologii skandynawskiej. Istnieje wiele odmian i wariantów                    mitu, który opowiada o tym, jak Odyn (Odhinn) zwany także Wotanem                    lub Wodanem otrzymał runy i podarował je ludziom, po to, by                    mogli korzystać z ich mocy.</p>
<p>Odyn najpierw poświęcił swoje oko, wrzucając je do studni Olbrzyma                    Mimira. Mógł za to napić ze źródła wiedzy i mądrości. Tracąc                    częściowo zdolność widzenia, zyskał zdolność widzenia nadprzyrodzonego.                    Brak oka, podobnie jak innego rodzaju ułomności, są widomym                    znakiem związków z zaświatami. Następnie Odyn, składając ofiarę                    z samego siebie, przebił sobie bok włócznią, a bogowie powiesili                    go za stopę &#8211; głową w dół &#8211; na świętym drzewie świata Yggdrasilu.                    Wisiał tak dziewięć długich dni i nocy, cierpiąc &#8211; dopełnił                    w ten sposób całości misterium wtajemniczenia i śmierci. Po                    dziewięciu dniach, nawiedziło go światło nareszcie odkrytych                    run. Odgadując ich sens, Odyn stał się władcą rytych znaków                    mocy. Wyrył je wszystkie na kijach magicznych, następnie zeskrobał                    je dobrze naostrzonym nożem na drobne wiórki, które zmieszał                    z miodem i dał do wypicia ludziom, przekazując im w ten sposób                    magiczne znaki.<br />
Odyn pouczał, że z run należy korzystać we wszystkich życiowych                    okolicznościach, gdyż są one przewodnikiem i służą pomocą.</p>
<p>Mit samoofiary Odyna, mówi zarazem o inicjacji i ofierze. Śmierć                    Odyna nie była symboliczną śmiercią naturalną. Wyobrażano ją                    sobie raczej jako prawdziwą śmierć i zmartwychwstanie. Wotan                    przechodzi przez fazę powstawania, do fazy bytu, a poprzez nią                    ku etapowi przejścia w niebyt, który prowadzi ku nowemu powstaniu                    przyszłego bytu. Tkwi on w idei wiecznego powrotu, życia, na                    które składają się ciągle narodziny i śmierć.<br />
Wielu badaczy utrzymuje, iż ta ofiara z samego siebie stanowiła                    klasyczny ryt inicjacyjny, występujący w praktycznie wszystkich                    archaicznych kulturach szamańskich. Odyn wstąpił w zaświaty,                    stan bliski śmierci, choć śmierci nie równoznaczny, w którym                    dane mu było dojrzeć istnienie wszystkich swych manifestujących                    się bytach, bądź niebytach, w nowym świetle. To odmieniające                    cały stosunek do życia i śmierci doznanie, wypycha przeżywającego                    je człowieka, a nawet jak w tym przypadku boga Odyna, ze zwykłego                    stanu świadomości, ku zupełnie nowym wymiarom psyche, gdzie                    wszystko staje się możliwe i zupełnie naturalne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/01/08/runiczna-mitologia-historia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

