<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Runy wizualizacja magia &#187; Tao</title>
	<atom:link href="http://runy.com.pl/kat/tao/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://runy.com.pl</link>
	<description>Strona o runach, wizualizacji, relaksacji i wszystkich sprawach pokrewnych. Zapraszamy.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 14:54:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Prawdziwe Tao</title>
		<link>http://runy.com.pl/2010/03/21/prawdziwe-tao/</link>
		<comments>http://runy.com.pl/2010/03/21/prawdziwe-tao/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tao]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://runy.com.pl/?p=44</guid>
		<description><![CDATA[Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i  metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające  się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.
Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i  metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające  się siły, które odnaleźć można w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i  metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające  się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.</strong></p>
<p>Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i  metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające  się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.<br />
1. Yin  reprezentowana przez czerń i Księżyc oznacza bierność, uległość, smutek,  chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury, introwersję oraz liczby  parzyste; odpowiada jej noc. Yin symbolizuje woda lub ziemia.<br />
2.  Yang reprezentowana przez biel i Słońce oznacza siłę, aktywność, radość,  ciepło i lato, symbolizuje męski aspekt natury, ekstrawersję oraz  liczby nieparzyste; odpowiada jej dzień, niebo. Yang symbolizuje ogień  lub wiatr.</p>
<p>Kilka dni temu usłyszałem stwierdzenie: Lucyfer jest uosobieniem  męskiej energii, a Bóg reprezentantem żeńskiej. Zadałem wtedy pytanie:  Przypuśćmy hipotetycznie, że w konflikcie zwyciężyła jedna z energii &#8211;  co ma uczynić w tym momencie druga? Poszukać rozgrzeszenia, luki,  rozliczenia, podliczenia, transformacji? Świat po takiej batalii  dysponuje jednym „zwycięskim&#8221; rodzajem energii i według koncepcji  chińskiej nastaje wieczny mrok lub nieskończony dzień. Na całe szczęście  nasze teoretyzowanie rozbija się o fakt posiadania przez energie  wyższego rzędu, dusze, Wyższe Jaźnie dwóch aspektów tak naprawdę jednej  energii.<br />
<strong>Męskie prowadzące do męskiego</strong><br />
W serialu „Star  Trek Voyager&#8221; możemy zaobserwować ciekawe relację dwóch członków  załogi: Kapitan Janeway z górująca energią męską i pierwszego oficera  Chakotay będącego typowym reprezentantem energii żeńskiej. W odcinku  3×26 i 4×01 widzimy sytuację załogi zmuszonej przekroczyć przestrzeń  kosmiczną groźnej rasy Borg &#8211; wielkiego kolektywu technicznego. Kapitan  tworzy pewną nic porozumienia z nieprzyjazną rasą, a oficer jawnie się  temu przeciwstawia. Kilka minut później obserwujemy dziwne zawirowanie  sytuacyjne i kapitan ulega poważnemu wypadkowi. Pierwszy odruch oficera  to  anulacja decyzji kapitan celem stworzenia nowego ciągu przyczynowo &#8211;  skutkowego.</p>
<p><img src="http://img31.imageshack.us/img31/9897/analizasytuacji.png" alt="" /><br />
Lazariev  diagnozując sytuację powiedziałby: Jest ona zbawieniem ponieważ  dopuszczono inny rodzaj energii  &#8211; nowy sposób myślenia. Po odzyskaniu  świadomości kapitan prowadzi zjawiskową rozmowę ze swoim oficerem. Jej  naturalna dominacja, wzbudzenie poczucia winy, bazowanie na ufności,  szczerości i ostatecznie obarczenie za podjęcie własnej decyzji prowadzi  do niespodziewanej syntezy: Żadna ze stron nie miała racji, bo  odpychała pierwiastki przeciwne.  Myślenie silnych osobowości,  nauczycieli prowadzi często do stwierdzeń: Jeśli coś robisz po mojej  myśli &#8211; jest zawsze dobrze. W naszym przykładowym odcinku pt. „Skorpion&#8221;  energia została wymieszana, bo sytuacja tego wymagała. Scaliło się  męskie z żeńskim, żeńskie z męskim. Tao daje pozytywny wynik, bo  technika Lucyfera i uczucia Boga &#8211; tylko połączone potrafią stworzyć coś  fantastycznego. Oddzielone prowadzi do życia w namiocie czcząc słońce  lub istnienie w zmiennoprzecinkowym hologramowym świecie. Co jest zatem  męskie, a co żeńskie? Nic, bo jedno jest połączeniem drugiego, a drugie  trzeciego,  trzecie czwartego i tak do nieskończoności. Pierwiastki,  świadomości, dusze, Wyższe Jaźnie zawierają każdy aspekt energetyczny.  Osobowościom dusza lub Archanioł potrafi przedstawić się jako kobieta &#8211;  ale nie oznacza to automatycznie większego pierwiastka żeńskiego. Tak  samo jak dusza przybiera różnego rodzaju płcie fizyczne w świecie  materialnym, tak samo człowiek dysponuje większym ładunkiem cech męskich  lub żeńskich.<br />
Holony jako całości większej całości<br />
Ken Wilber w swojej książce „Krótka historia wszystkiego&#8221;  napisał:<br />
1.	„Rzeczywistość składa się z holonów? Arthur Koestler  ukuł termin &#8220;holon&#8221; na określenie bytu, który sam jest całością i  jednocześnie częścią jakiejś innej całości. Jeśli zaczniesz uważnie  przyglądać się rzeczom i procesom, wkrótce stanie się dla ciebie  oczywiste, że one nie są jedynie całościami, lecz również częściami  czegoś innego. Są całościami/częściami, są holonami. Na przykład cały  atom jest częścią całej cząstki. Cała cząstka jest częścią całej  komórki. Cała komórka jest częścią całego organizmu itd. Żaden z tych  bytów nie jest ani całością ani częścią, lecz całością/częścią, czyli  holonem&#8221;.<br />
Analizując ten krótki ustęp jesteśmy zdumieni jak  intelektualnie można zdiagnozować to co jest opisywane z poziomu  czuciowego, ezoterycznego, jasnowidzącego. Holony tak jak zostało  przedstawione nigdy nie zostały podzielone względem energii męskiej lub  żeńskiej tak samo wybierając jasność lub ciemność nie stawały się  reprezentantem jednego kręgu znaku Yin-Yang.<br />
1.	„Ponieważ każdy holon jest całością/częścią, można rzec, że ma  dwie &#8220;tendencje&#8221; lub dwa &#8220;popędy&#8221; &#8211; musi utrzymać zarówno swą całość  jak i swą cząstkowość. Z jednej strony, musi zachować swą całość,  tożsamość, autonomię, swą odrębność. Jeśli nie utrzyma i nie zachowa  swej odrębności, wówczas po prostu przestanie istnieć. Zatem jedną z  cech holonu, w każdym obszarze, jest odrębność, zdolność do zachowania  swej całości wobec naporów z otoczenia, które w innym razie by go  unicestwiły. Jest to prawdziwe w odniesieniu do atomów, komórek,  organizmów, idei. Ale holon nie jest tylko całością, która musi zachować  swą odrębność, lecz jest również częścią jakiegoś innego systemu,  jakiejś innej całości. A więc, poza tym, że musi utrzymać swą odrębność  jako całość, jednocześnie musi dostosować się jako część czegoś innego.  Jego własne istnienie zależy od zdolności dostosowania się do otoczenia.  Ta zasada obowiązuje na wszystkich poziomach &#8211; od atomów poprzez  molekuły, zwierzęta aż do ludzi. Zatem każdy holon jest nie tylko  odrębny jako całość, musi również dopasować się w swoich powiązaniach  jako część innych całości. Jeśli nie zdoła utrzymać zarówno swej  odrębności jak i swych powiązań, zostanie po prostu unicestwiony.  Przestanie istnieć&#8221;.<br />
Dostajemy odpowiedź na pytanie: Co się stanie  gdy energia męska zdominuje energie żeńskie? Teoretycznie żadna ze stron  przeciwstawnych energii nie powinna się poddać naporowi równoważnej  siły, ale dla ludzi mających różne natężenie &#8211; sprawa uległości lub  przyjmowania roli dominującej zmniejsza znaczenie własnego pierwiastka.  Brakuje jak widzimy podstawowej akceptacji wartości holonu względem  siebie. Co ważniejsze nikt nie chce stracić swojej indywidualności, ani  również złożyć swego jestestwa w rękach innego holonu gdyż wtedy holon  zaczyna pełnić rolę molekuły, którą naturalnie nie jest.<br />
2.	„Hierarchia obecnie ma bardzo złą reputację, głównie dlatego,  że ludzie mylą hierarchie dominacji z naturalnymi hierarchiami.  Naturalna hierarchia to jedynie porządek narastającej całości, jak na  przykład: od cząstek poprzez atomy, komórki do organizmów, albo od liter  poprzez słowa, zdania do akapitów. Całość z jednego poziomu staje się  częścią całości kolejnego poziomu. Mówiąc inaczej, zwykłe hierarchie  składają się z holonów. Praktycznie wszystkie procesy rozwoju, od  materii poprzez życie do umysłu, przebiegają poprzez naturalne holarchie  lub porządki narastającej całości. A więc naturalna hierarchia lub  holarchia to proces, w którym całości stają się częściami nowych  całości&#8221;.<br />
Akceptacja siebie prowadzi do zauważania innych jako tych  samych trybików, holonów, świadomości, dusz &#8211; ani to bardziej  inteligentnych, silniejszych, bystrzejszych, ładniejszych. Organizm  pracuję szybciej gdy jego komórki, a w nim atomy, a w nich cząstki, a w  tych cząstkach holony harmonizują ze sobą tworząc pogodzoną strukturę.</p>
<p>3.	„To hierarchie dominacji odstręczają ludzi. I słusznie. Kiedy  jakiś holon w naturalnej holarchii nadużywa swej pozycji i usiłuje  opanować całość, wówczas powstaje hierarchia patologiczna lub dominująca  &#8211; rakowata komórka opanowuje ciało, albo faszystowski dyktator  opanowuje system społeczny, albo represyjne ego opanowuje organizm itd.   Ale lekarstwem na patologiczne holarchie nie jest pozbycie się samych  holarchii &#8211; co i tak nie jest możliwe &#8211; lecz raczej powstrzymanie owego  aroganckiego holonu i włączenie go ponownie w naturalną holarchię lub,  by tak powiedzieć, ustawienie go na właściwym miejscu. Krytycy  hierarchii &#8211; a jest ich cały legion &#8211; po prostu mylą te patologiczne  holarchie z holarchiami w ogóle i tym samym wylewają dziecko razem z  kąpielą&#8221;.<br />
Molekuła spełnia rolę całości wtedy gdy jest zbudowana na  bazie powiązanych ze sobą cząstek. W naszym widowisku  „fantastyczno-naukowym&#8221; dostrzegamy próbę zawładnięcia siłowego  pozostałymi holonami zmierzającymi do zostania cząstkami. Cytat pochodzi  z odcinka 4×15 serialu „Stare Trek Voyager&#8221;:<br />
Siedem: Kapitanie. &#8211;  Wyjdź proszę.<br />
Kapitan: Nie posłuchałaś mojego rozkazu i w rezultacie  skazałaś świadomą istotę na pewną śmierć.<br />
Siedem: Zrobiłam po to by  przerwać zagrażający nam atak. Atak który mógł nas zniszczyć.<br />
Kapitan:  Tego nie wiemy. W każdym razie decyzja nie należała do ciebie.<br />
Siedem:  Stworzenie wyrwało się z pola siłowego. Nie miałam wyboru.<br />
Kapitan:  Nie przyszłam tu decydować o twojej decyzji. Przyszłam tu by  poinformować cię o konsekwencjach. Kiedy pojawiłaś się na Voyagerze,  dostałaś taką samą wolność jaką dysponuje każdy członek załogi. Chciałam  byś stała się częścią naszej rodziny. Chciałam też usprawiedliwiać twój  wyjątkowy sposób działania. Nawet kiedy popełniałaś błędy lub  naruszałaś zasady protokołu. Ale tym razem nie mogę ci folgować. Dlatego  aż do odwołania nie będziesz już miała dostępu do żadnego z głównych  układów tego statku, bez mojej bezpośredniej autoryzacji. W przypadku  niesubordynacji, zamknę cię w areszcie. Jeśli chcesz możesz pracować w  laboratorium astrometrycznym. Jeśli nie, będziesz spędzać cały czas w  ładowni. Czy to zrozumiałe?<br />
Siedem: Tak. To zagadkowe.<br />
Kapitan: Co  takiego?<br />
Siedem: Głosi pani pochwałę indywidualności. Zachęcała mnie  pani bym przestała myśleć jak członek wspólnoty, żebym kultywowała moją  niezależność i moje człowieczeństwo. A kiedy wykorzystałam tę  niezależność zostałam ukarana.<br />
Kapitan: Indywidualizm ma swoje  granice. Zwłaszcza na statku kosmicznym, gdzie istnieje struktura  dowodzenia.<br />
Siedem: Ukarała mnie pani, ponieważ nie myślałam w ten  sam sposób co pani. Ponieważ nie staję się podobna do pani. Twierdzi  pani, że szanuje moją indywidualność, a tak naprawdę to pani się jej  boi.<br />
Kapitan: Tak jak i ty.</p>
<p>Holon celem osiągnięcia pozycji dominującej, która w nieskończonej  przestrzeni jest neutralna wytwarza pole gry obsadzając swoje energie „w  świecie holonów&#8221;. Mamy rolę: Dowódcy, kapitana, admirała, premiera,  wpływowego biznesmana. Inne holony akceptują tak ułożony plan wchodząc w  interakcje z holonami przywódczymi. Degradacja jednostki przywódczej  zaczyna się od wewnętrznego stwierdzenia:  Jestem jedynym poprawnym  holonem w całej strukturze. Następuje atak pozostałych holonów celem  pozbawienia władzy takiej jednostki lub wieczne przygotowanie holonu  zdeprawowanego do odpierania ataków &#8211; co powoduję wewnętrzne zamknięcie  na współistnienie.</p>
<p>4.	„Twierdzą, że pozbywając się hierarchii stają się holistyczni.  Wręcz odwrotnie. Jedyna droga do holizmu wiedzie przez holarchię. Gdy  holiści mówią, że &#8220;całość jest większa niż suma jej części&#8221;, znaczy to,  iż ta całość jest na wyższym lub głębszym poziomie organizacji niż same  części &#8211; a to jest hierarchią, holarchią. Oddzielne molekuły łączone są w  pojedynczą komórkę przez właściwości, które zajmują miejsce samych  molekuł &#8211; komórka jest zbudowana holarchicznie. A bez holarchii mamy  jedynie sterty, a nie całości&#8221;.</p>
<p>Co winien uczynić Komandor i Siedem? Po pierwsze przyjmując  wcześniejsze ograniczone warunki współżycia z dominującym holonem  całkowicie mu ulec. Zgadzać się, akceptować, nie sugerować, nie kłócić  się &#8211; wycofać na wszystkich poziomach energie walki. Co byłoby  konsekwencją takich czynów? Śmierć załogi w naszej opowieści nastąpiłaby  wcześniej lub później jednak nauka jaka zostałaby wyniesiona na  poziomie duchowym wśród kapitańskiego holonu byłaby zdumiewająca. Od  dziś pozwalamy komórkom, cząstkom, atomom, holonom &#8211; upadać, mylić się,  podejmować własne decyzję. Akceptacja postępowania dominującego holonu  nie polega na oddaniu władzy nad sobą, swoim życiem, myśleniem gdyż jak  zostało napisane wcześniej byłoby to budowanie z holonu molekuły. Nowa  postawa brzmi: Ja akceptuje próby wpływu na moją wolną wolę jednocześnie  akceptuje własną wolną wolę  &#8211; to nie jest żaden paradoks myślowy. Przy  tak postawionej decyzji holon zamyka strukturę energetyczną na inwazję  obcego holonu &#8211; nie tracąc jak napisał Wilber swego jestestwa. Władza  pociąga holony, siła daje twardość, nieustępliwość, zadziorność &#8211; jednak  to tylko męski aspekt tej samej wibracji energetycznej. Męskie nie  walczy z żeńskim &#8211; męskie walczy zawsze z męskim.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong><br />
Ludzie nie dopuszczają do siebie  innego rodzaju energii tłumacząc swoje postępowanie: „Do walki potrzebna  jest siła. Pokazując litość uzewnętrznię swą słabość. Miękkość nie  pozwala osiągnąć sukcesu. Mężczyźni to dranie. Kobiety to słabe istoty&#8221;.  Sam będąc cholerykiem, zodiakalnym bykiem i mając niezliczone wcielenia  dowódcy, władcy, namiestnika ostatecznie odpuściłem akceptując swój  pierwiastek żeński. Oddałem bronie, przepaski, wstążki, insygnia  zapraszając do swojego wnętrza to co wcześniej uważałem jako słabość.  Traktując kobiety jako niższy podgatunek &#8211; co tłumaczysz w swoim sercu? W  mężczyznach widząc nieudolność i beztalencie &#8211; co podtrzymuje w twojej  wizji świata? Opierasz swoje życie na chłodnych kalkulacjach  intelektualnych &#8211; co kryje się pod skrywanym płaszczem uczuć? Jesteś  emocjonalnym wrakiem &#8211; czemu ukrywasz potencjał umysłu? Podświadomość  ludzi trzyma pierwiastki mocno skrywane pamiętające jeszcze czasy   niepohamowanego impulsu złości, gniewu czy niewinnych podrygów  uległości. Na co ukrywanie tego co prawdziwe? Musisz być twardy? Musisz  być nieustępliwy? Musisz udawać niewinną dziewczynkę? Musisz korzystać  ze swojej niewinności? Czemu tłumaczysz swoje postępowanie słowem  „musisz&#8221;? Przybieramy szaty od jednej strony do drugiej zmieniając lekko  polaryzacje głównego wizerunku własnego &#8211; a to co w naszym sercu, to  prawdziwa melodia nas samych. Życie to stół bilardowy, a my jak kule  odbijamy się jeden o drugiego, drugi od trzeciego tworząc coraz to  nowsze i żwawsze korelację. Ile trzeba napisać artykułów, książek,   przemów wygłosić, aby zrozumieć: Jeden holon nigdy nie jest  odpowiedzialny za inny holon, holony nie potrzebują przywódczego holonu,  holony mają pielęgnować relację miedzy holonami, cząstki między  cząstkami, molekuły między molekułami.</p>
<p><strong>Zakończenie</strong><br />
Holony to cząstki symetrycznie  ustawione w nieskończonej siatce połączeń &#8211; jeden obok drugiego, drugi  obok trzeciego. Holon zmieniający swoje miejsce to holon nie akceptujący  połączenia z innymi. Brak integralności zmusza holon do asymilacji lub  wpływu na pozostałe holony, a obcy tor wymaga odpowiedniej dawki  energetycznej zgromadzonych tam holonów. Niewzruszony pierwszy szereg  holonów gotowy do zostania cząstkami przekracza pole gry holonów. Dla  holonów dominujących, oddalonych od własnego miejsca na siatce zabawa  zaczyna przysparzać coraz to większe wyzwania gdyż nowi partnerzy  znikają zmieniając swój stan skupienia. Holon ograniczający korzysta z  wyuczonych technik i metod wpływu: niszczy pole integrujące holonu,  atakuje wolę inwestując sporo czasu nie dostrzegając stałego poruszania  się całej siatki do przodu.<br />
Statek Voyager zawitał do domu dokując na  orbitalnej stacji Ziemi. Załoga szczęśliwie powróciła do domu. Kapitan  awansowała do rangi Admirała, a  Chakotay i Siedem prawdopodobnie weszli  w stan małżeński. Co nauczyła ich owa historia? Nie wiem &#8211; znam  natomiast morał płynący dla mnie. Holon męski czy żeński to nie holon &#8211;  to rozbita struktura subatomowa podlegająca dalszemu rozpadowi. Komandor  tworząc nowy związek scalił wewnętrzne żeńskie energie z męskim wpływem  Siedem. Kapitan oddając swe życie „Gwiezdnej Flocie&#8221; zamknęła obieg  męsko &#8211; żeński stwarzając swoje Tao. Co jednak stałoby się gdyby nie  było: Floty i kobiety imieniem Siedem? Boga i Lucyfera?  Prawdopodobnie  nastąpiłoby rozerwanie łańcucha przyczynowo &#8211; skutkowego, męsko &#8211;  żeńskiego połączenia i lekcja dotycząca wielkiej jedności byłaby  mrzonką. Domowym zadaniem jest znaleźć to co ukryte we wnętrzu naszych  serc: w relacjach kobieta &#8211; mężczyzna, szef &#8211; pracownik, prezydent &#8211;  obywatel, Ja &#8211; Bóg, Ja &#8211; Lucyfer. Jakie części naszej energii oddaliśmy  celem próby anihilacji przeciwnego obozu? Co ostatecznie w naszym  rozumowaniu zwyciężyło? Męskie czy żeńskie? A może w całej przygodzie  zwanej istnieniem nie ma przegranych ani zwycięzców tylko rezultaty  prowadzącego do większego zrozumienia.</p>
<p>Autor: <span><strong>Nikodem Marszałek</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://runy.com.pl/2010/03/21/prawdziwe-tao/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

